Jesteś dla mnie kimś w rodzaju kowboja!

Abstrakcyjna twórczość. Zainspirowana kiedyś przez Monię, długo kiełkowała w umyśle. Oto przedstawiam balladę smutnego ranchera:

“Jesteś dla mnie kimś w rodzaju Kowboja”

[foto - Flickr]

[Melorecytacja zwrotek przez kowboja-ranchera, który oporządza swoje bydło o zachodzie słońca na swoim rancho. Zachód słońca, melancholijne ciepłe barwy i pustka na horyzoncie podkreślają wewnętrzną pustkę w sercu bohatera.]

Gdy na prerii czarne chmury
zasnuwają moje ranczo
moje bydło nieszczęśliwe
smutne razem ze mną łka

Czytaj dalej »

Opublikowano w ( Próby ) literackie | Otagowano jako , , | Skomentuj

“Dział zły” w VariArt

Z przyjemnością mogę się pochwalić że moje krótkie opowiadanko “Dział Zły” zostało opublikowane w czasopiśmie VariArt wydawanym przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Olsztynie. Dodatkowo opowiadanie ilustruje wykonane przeze mnie zdjęcie. Dla ułatwienia podpowiadam, że wszystko znajduje się na stronie 7… :)

Opublikowano w Różności | Skomentuj

18 OZHS – impresja bywalca + foto-story

Jak by na to nie patrzeć na Ogólnopolskich Zjazdach Studentów Historyków, w skrócie OZHS-ach bywam. W tym roku już po raz piąty. Bywało różnie, jednak z tego czy innego względu zawsze bywały one przyjemnościami. Był Wrocław, Łódź, Kraków, Olsztyn, a w tym roku odległy Szczecin. OZHS po części został im wepchnięty, po części jako test przed kolejnym Zjazdem Powszechnym.

Na kolejny, 18 OZHS jechałem po raz pierwszy w nowej roli – studenta studiów doktoranckich. To akurat pewnie nie ma znaczenia… Muszę przyznać, że początkowo traktowałem wyjazd jako formę urlopu, pamiętając czym były zasadniczo poprzednie edycje imprezy. Ostatecznie jednak konferencja w Szczecinie okazała prawdziwą ucztą naukową i przyjemnym spotkaniem towarzyskim. W dziejach OZHS-ów to całkowicie nowa jakość. Śmiem twierdzić że 18 OZHS w Szczecinie był najlepszą imprezą z cyklu, w jakiej miałem przyjemność uczestniczyć. Jeśli czytelnik ma ochotę dowiedzieć się dlaczego to zapraszam do dalszej lektury…

Czytaj dalej »

Opublikowano w Historia, Konferencje | Otagowano jako , , | Skomentuj

Michał Witkowski, Margot, Świat Książki 2009

Michał Witkowski, "Margot"Marzec to miesiąc kryzysowy i niedogodny, także jak się okazało w czytaniu. Sięgnąłem po kolejną książkę Michała Witkowskiego, znanego i kontrowersyjnego pisarza tzw. młodego pokolenia. Po jego fenomenalnym Lubiewie i prze-fenomenalnej Barbarze Radziwiłłównie z Jaworzna-Szczakowej stałem się fanem jego twórczości. Po lekturze Margot, mój entuzjazm trochę osłabł. Margot to książka zdecydowanie najgorsza w karierze Michała Witkowskiego. Pomimo soczystego i plastycznego języka brakuje jej jakiejś spójności, klimatu i tego czegoś co ze słowotoku i serii obrazoburczych opisów stworzy świetną książkę.

Bohaterem Margot jest kilka osób, w sumie nie ma jednego bohatera, przez pół książki wydaje się że opowiada ona o TIRowcach, wśród nich tytułowa kobieta-tirowiec Margot, a kolejne pół to “gesta” Waldka Mandaryny koktajl z polskich celebrytów szołbizu. Gdzieś tam plącze się jeszcze Święta Asia od TIRowców. Ogólnie mętlik i mashup, który nie współgra ze sobą. Teoretycznie wszystko się obraca wokół metamorfoz i jakichś takich klimatów, ale ja tego nie widzę.

Czytaj dalej »

Opublikowano w Książki | Otagowano jako , , , | Skomentuj

Cormac McCarthy, Droga, Wydawnictwo Literackie 2008

http://6kontynentow.blox.pl/resource/droga.jpgZaległa recenzja książki Cormaca McCarthy’ego kotłuje mi się po głowie od dłuższego czasu. Jest to zdecydowanie książka, która po zakończeniu nie pozostawia człowieka obojętnym. Autorowi w niesamowity sposób udało się połączyć dwa  sprzeczne ze sobą dwa światy. Z  jednej strony poetycki obraz świata, z drugiej depresyjną wizję końca świata. Ciepłe rodzicielskie uczucia i zwierzęcy instynkty ludzkie. Wszystko zaś w bardzo harmonijny i naturalny sposób.

Jak pięknie i spokojnie można pisać o końcu świata, o beznadziejności wszystkiego co zrobimy? Można, jak widać w sposób prawie doskonały i udowodnił to moim zdaniem McCarthy w swojej powieści “Droga”. Sam McCarthy nie jest pisarzem SF, i stąd może właśnie bierze się niezwykłość jego sposobu pisania. Tak jak Stanisław Lem był filozofem piszącym książki fantastyczne, tak pan Cormac jest poetą piszącym ten sam gatunek. A pisać umie, co dowodzi choćby jego książka “To nie jest kraj dla starych ludzi” ( i jej genialna ekranizacja), która jest poetycką opowieścią o bezwzględny zabójcy. Jednym słowem ma on swój styl.

Czytaj dalej »

Opublikowano w Książki, Science-Fiction | Skomentuj

Robert Makłowicz w olsztyńskim MOKu

Jak sobie obiecałem przeprowadzając się do Olsztyna, po raz kolejny poszedłem do naszego Miejskiego Ośrodka Kultury na spotkanie kulturalne. Gościem był  tym razem Robert Makłowicz znany kucharz, podróżnik i bajarz. Ja osobiście uważam go i szanuję za ożywianie w swoich programach klimatu dawnej Galicji, podróże w XIX wiek i austro-węgierskie opowieści. Dziś miał opowiadać o swoich bałkańskich podróżach. Też ciekawa sprawa.

[Robert Makłowicz w olsztyńskim MOKu - 10 II 2010]

Mały, niepozorny. Od razu widać że jakiś taki z Krakowa. Wygadany.

Czytaj dalej »

Opublikowano w Różności | Otagowano jako , , | 1 Komentarz
  • Moje Zdjęcia:


    Meena Cryle

    Wokalista Blue Machine

    Blue Machine

    Więcej Zdjęć!