RSS:
Posty
-
Komentarze

Monthly Archive for Maj, 2009

Przytoczone w tytule wartości procentowe wyznaczają moje miejsce na rynku książki. Tak wskazują badania czytelnictwa przeprowadzone przez Bibliotekę Narodową w 2008 roku.

Wyniki są smutne, a jednocześnie pocieszające. Smutne – wiadomo – mało czytają, mało kupują, ogólnie nie ma czym się cieszyć. Pocieszające – dla moich zdolności obserwacyjnych – nie jest z nimi tak źle, ponieważ [...]

Read Full Post »

Jeden obraz za tysiąc słów

Może to będzie dla niektórych nudne, ale wracam do tematu losu humanisty i naszego, mogę już chyba tak mówić, miejsca w świecie. W moim ulubionym komiksie internetowym PHD pojawiła się świetna seria pasków. Pozwolę sobie zacytować:

Nic dodać nic ująć.
Obraz starczy czasem za tysiąc słów ;/

Read Full Post »

na co wydać 300 zł?

Ten post dla kontrastu dla poprzedniego.

Wpadło mi dodatkowe 300 zł za maleńką fuchę i nie mam pomysłu co z nimi zrobić. Szczęśliwy jestem mając takie problemy. Niemniej czekam na ciekawe propozycje od osób odwiedzających tę stronę na co wydać tak olbrzymią kwotę.
Słucham was.

Read Full Post »

Mam dziwne uczucie że moje nieustające poszukiwanie  odbywające się w wielu płaszczyznach intelektualnych jakoś nie zmierza do happyendowego finału, gdzie kończę jako szczęśliwy, właściciel wyspy na Pacyfiku, domu na Suwalszczyźnie i czterech samochodów. Prędzej obudzę się w wieku 45 lat, podążając za kolejnym pomysłem nie mając nic raczej posiadając niewiele. To jednak, pozostawiając na [...]

Read Full Post »

Pomiędzy

[...]
- Wiesz, powiem ci, że uwielbiam taką pogodę.
- Rozumiem.
- Lubię kiedy niebo zakryte jest takimi ciemno-szarymi, ale nie ołowianymi chmurami, kiedy jeszcze nie pada, a słońce nie ma już siły przedrzeć się przez powłokę chmur. Ten kolor światła i powszechne uczucie senności…. prawie że magiczny klimat. Natura na moment wstrzymuje oddech, a silnik przejeżdżającego samochodu [...]

Read Full Post »

Na pohybel kryzysowi

Jakiś czas temu w sidebarze pojawił się u mnie komiks o przygodach Dilberta i jego współpracowników. Kiedyś nie umiałem pojąc absurdalnego humoru, ale odkąd pracuję w dużej firmie zatrudniającej kilka tysięcy osób problemu korporacyjnego życia stały mi się na tyle bliskie, że Dilbert stał się moją codzienną lekturą.
Poniżej genialny pasek z zeszłego tygodnia, który [...]

Read Full Post »

Older Posts »