dwa bieguny emocji

Jadąc ostatnio samochodem, w radiowej Trójce usłyszałem zapomnianą, genialną piosenkę… potem kolejną. Gdybym miał depresję to z pewnością wyleczyłyby mnie one ze wszystkich objawów, jednak ona po prostu wprowadziły mnie w świetny humor. Niezwykłe, porywające – pure energy, pure happiness.

Phil Collins – Wear my hat

Phil Collins – Dance into the light

Potem usłyszałem kolejne melodie. Uderzenie w całkowicie drugi biegun – dwie inne genialne piosenki Collinsa – nostalgiczne, smutne i skłaniające do przemyśleń. Taki chillout na smutno.

Phil Collins – Another day in paradise

Phil Collins -In the air tonight

I za to chyba właśnie trzeba muzykę choć czasem pokochać, że ma tak ogromny wpływ na nasze emocje. Za to ze 3-minutowy utwór może nasz dzień zasnuć chmurami, a czasem zamienić go w pasmo uśmiechu.

Ten wpis umieszczono w kategorii Pseudointelektualne wywody, Różności i otagowano jako , , , , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink. Dodaj komentarz lub dodaj odpowiedź (trackback): Trackback URL.

5 Komentarze

  1. Opublikowano 20/06/2008 at 15:55 | Permalink

    zawsze uważałam collinsa za nudziarza i chyba na starosc zdania nie zmienie :)

    z innej beczki:

    czytales dzieci hurina tolkiena? ciekawam co o tym myślisz, bo uczucia mam mieszane, nawet mocno mieszane…

  2. Opublikowano 22/06/2008 at 17:54 | Permalink

    Jan na nudziarza to nagrywał całkiem wesołe piosenki….. :p

    Dzieci Hurina naturalnie czytałem ;) , dostałem chyba na święta bn w prezencie. Moim zdaniem świetnie. Dobry klimat, fabularnie coś pomiędzy dość ciężkim Silmarillionem, a momentami infantylnym Władcą. Klimat wspaniały, doskonale działa na wyobraźnie i przenosi do Śródziemia. Dla mnie był to powrót do śródziemia po dość długiej przerwie…..
    Charakterystyczny styl pisania Tolkiena i dobrze zrobiona praca edytorska synalka. Odnalazłem w tej książce wszystkie cechy prozy Tolkiena, które pokochałem dawno temu już przy Hobbicie. Dzieci Hurina – świetna książka. W wolnej chwili na hamak zabiorę Niedokończone Opowieści..

    …a tak w ogóle, to chyba żaden inny pisarz nie stworzył chyba tak dokładnego i spójnego świata – z historią, językiem, mitologią… No może Frank Herbert swoją Diunę… nawet monumentalna Fundacja Asimova pod względem sposobu kreowania Świata ustępuje

  3. Opublikowano 22/06/2008 at 19:41 | Permalink

    fundacji asimova nie czytałam, co do diuny sie zgodzę…

    dzieci hurina… coz… mam pewien niedosyt… skonczylo sie zanim sie zaczelo… a silmaillion nadal czeka na swój dzień ;)

  4. Opublikowano 22/06/2008 at 21:03 | Permalink

    Nie dziwie się że po Dzieciach Hurina jest niedosyt, bo to tylko jedna z opowieści silmarillionu, wycinek mitologii. Z resztą opowieść ta jest wspominana w silmarillionie. To jest jakby tylko poetyckie opracowanie mitu, np. jak analogicznie można by zrobić z jednym mitem greckim z całej mitologii. W oderwaniu traci umocowanie w szerszym kontekście

    KONIECZNIE w takim razie musisz przeczytać Silmarillion. I to już!!! :)

  5. Opublikowano 22/06/2008 at 21:44 | Permalink

    tak jest! ;P

Jeden Trackback

  1. [...] Original post by Maciek Rynarzewski [...]

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Security Code:

  • Moje Zdjęcia:


    Meena Cryle

    Wokalista Blue Machine

    Blue Machine

    Więcej Zdjęć!