majowy movie pack

Przez jakiś czas miałem filmowstęt potem pożarłem w ciągu jednego dnia kilka przypadkowych filmów, teraz ponownie nie mam ochoty nic oglądać. Iron Man, Doomsday , Highlander- The Anime movie, Juno, Into the Wild. Te kilka filmów obejrzałem w majówkowy weekend bo i pogoda nie dopisała i zdrowie nie za bardzo. Wrażenia po seansach całkowicie różne…  A oto żniwo mojego filmogłodu:

Iron Man – kolejny amerykański bajerancko zrobiony filmik. Fabularnie nic specjalnego ,ale uświadamia po raz kolejny że grafika komputerowa to potęga. Podobnie jak film o transformersach doceniam najbardziej za ten roboto-skafander i jego animacja. A i robo przeciwnik niczego sobie wykonany.

Jeśli widzieliście intro do Starcrafta 2 [tutaj] to zakładanie zbroi bardzo kojarzy mi się z tym jak odziewa się w swój skafander ów Iron Man… w takim czy innym wydaniu to robi wrażenie… w końcu w każdym z nas jest mały chłopak, który zawsze o czymś takim marzył ;].

Doomsday – brytyjski film z gatunku apokaliptycznych. Groźny wirus zagraża Wlk. Brytanii, więc władze postanawiają zgromadzić wszystkich zakażonych w Szkocji i ponownie zbudować mur Hadriana. Część ludzi za murkiem przetrwała jednak epidemie i stworzyła średniowieczne społeczeństwo degeneratów. I nagle okazuje się że tylko u nich można szukać lekarstwa na epidemię, która odradza sie w przeludnionym Londynie.

Filmik na pewno nie wybitny, ale całkiem zgrabny. Może czasami głupi, ale klimatyczny, pomieszanie Mad Maxa z 28 days later. 20 lat temu byłby hitem ;]

Highlander- The Anime movie – Wersja anime znanego i lubianego Nieśmiertelnego [Highlander] z niezapomnianym Christoferem Lambertem. Fabuła jedynie luźno nawiązuje do oryginału, dzieje sie w dalekiej przyszłości, z licznymi flashbackami do przeszłości. Kolejny z pomysłów na rozwikłanie fabularnej tajemnicy Nieśmiertelnych. Animacja całkiem zgrabna, tylko dlaczego wszyscy noszą baki ;/. Jak w węgierskim filmie… Dynamiczne walki i dobre tempo. Akira ani GITS to nie jest, ale i tak wypada ponadprzeciętnie jak na Anime.

Juno – opowieść o nastolatce, która zachodzi w ciążę i postanawia urodzić dziecko, które adoptuje pewne małżeństwo. Film moim zdaniem fajny, ani nie american pie, ani kino moralnego niepokoju. Po prostu dobry film dający kilka spraw pod przemyślenie i na dodatek ciekawie nakręcony. No i świetna muzyka – szczególnie main theme – [Barry Louis Polisar "All I Want Is You"]. Godny obejrzenia.

Into the Wild – Klasyczny film drogi po którym człowiekowi opada szczęka. Świetny. Baaaardzo świetny, aż nie będę go tutaj opisywał, bo w kilku słowach nie można. Reżyseria Sean Penn. Odsyłam tymczasem do Frustrata, który o tym filmie pisał, a sam najpierw chcę przeczytać książkę Jona Krakauera “Wszystko za życie” i dopiero potem coś napisać o tej pięknej a zarazem smutnej historii.

Ten wpis umieszczono w kategorii Film i otagowano jako , , , , , , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink. Dodaj komentarz lub dodaj odpowiedź (trackback): Trackback URL.

Jeden Komentarz

  1. Opublikowano 04/05/2008 at 22:08 | Permalink

    W “Generale Daimosie” też ten blondyn z mieczami miał baki… Takie zboczenie rysowników anime – to ich masoński sekret – po tym się rozpoznają…

    ;]

Jeden Trackback

  1. [...] Original post by Maciek Rynarzewski [...]

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Security Code:

  • Moje Zdjęcia:


    Meena Cryle

    Wokalista Blue Machine

    Blue Machine

    Więcej Zdjęć!