Pomiędzy

deszczowe[...]

- Wiesz, powiem ci, że uwielbiam taką pogodę.

- Rozumiem.

- Lubię kiedy niebo zakryte jest takimi ciemno-szarymi, ale nie ołowianymi chmurami, kiedy jeszcze nie pada, a słońce nie ma już siły przedrzeć się przez powłokę chmur. Ten kolor światła i powszechne uczucie senności…. prawie że magiczny klimat. Natura na moment wstrzymuje oddech, a silnik przejeżdżającego samochodu brzmi wyraźnie i przejrzyście, nienaturalnie. Pociągasz nogą po ziemi i wzbijasz tumany kurzu, a w nosie czuć już delikatny, ledwie wyczuwalny zapach deszczu. Tak na kilka minut przed deszczem.

- Ja z kolei lubię już sam moment kiedy uderza pierwsza kropla. Ta, która przedwcześnie wyrwała się przed szereg ulewy. Zawsze musi być taka kropla. Z jednej strony jakby chciała krzyknąć, ostrzec nas “uciekajcie”, a z drugiej spieszy jej się na ziemię, w szalonym pędzie by spełnić jak najlepiej swój los. I wygrywa w wyścigu z innymi kroplami. Taki deszczowy bohater-samobójca….

- hmm… Dziś jednak deszczu mogą się spodziewać jedynie mieszkańcy Północnej i północno wschodniej Polski. Temperatura od 12 stopniu w Suwałkach do 20 we Wrocławiu. Ciśnienie na terenie całego kraju niskie , w ciągu dnia będzie nieznacznie spadać. I to wszystko w dzisiejszej prognozie pogody, oddajemy głos Marcinowi, który przedstawi  teraz najważniejsze wydarzenia sportowe.

- Żegnamy państwa, do usłyszenia.

- Do usłyszenia.

Ten wpis umieszczono w kategorii ( Próby ) literackie, Zapiski i otagowano jako , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink. Dodaj komentarz lub dodaj odpowiedź (trackback): Trackback URL.

4 Komentarze

  1. Opublikowano 06/05/2009 at 11:54 | Permalink

    a mnie dziś źle i jeszcze ogrzewanie nie działa :(

  2. LOLek
    Opublikowano 06/05/2009 at 18:38 | Permalink

    tak, u mnie pada mżawi i wieje od wczoraj wieczora…. Ogólnie pogoda taka se, ani to deszcz z prawdziwego zdarzenia, ani slońce ;/

  3. Opublikowano 06/05/2009 at 21:04 | Permalink

    Z tymi pierwszymi kroplami to i fajnie jest. Nie miałem jednak dziś takiego szczęścia. Dojechawszy przed 19-tą do sklepu co to jest Nie dla idiotów musiałem odczekać 10 minut by krople ulewy spadały z nieco mniejszym natężeniem. Później już tylko został mi slalom między pozostałymi kropelkami.
    Deszczu – o którym w tekście powyżej – dawno nie doświadczyłem. Za to przypominam sobie przepiękną majową lub czerwcową burzę w 1967 roku, którą obserwowałem z werandy obrośniętej dzikim winem. Najpierw odgłosy grzmotów- tak, jakby ktoś beczki kulał po podłodze – później błyskawice i gromy oraz ulewa trwająca najwyżej 20 minut, a potem… przepiękne słońce i ozon rozpierający płuca.

  4. Opublikowano 07/05/2009 at 07:27 | Permalink

    Dzięki za wizytę. Pochwała miła, ale na wyrost. Rewizytuję z przyjemnością, będę wpadał często. Pozdrawiam.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Security Code:

  • Moje Zdjęcia:


    Meena Cryle

    Wokalista Blue Machine

    Blue Machine

    Więcej Zdjęć!