Ściana

Moja babcia jest chora. Nie jest jeszcze bardzo stara, jest jednak nieuleczalnie i ciężko chora. Nie dopuszczam do siebie tej myśli że ona powoli umiera, . Staram się z tym nie godzić, nie przeżywać tego, trzymać wewnętrzny fason. Pomimo że nasze relacje były raczej chłodne, bez powszechnego "babciowego" stylu to stanowiła ona [nim zachorowała] ważny element mojej mentalnej stabilności. Babcia ma niedługo wyjść ze szpitala, jednak nie wróci już nigdy do swojego mieszkania w którym przeżyła kilkadziesiąt lat, już nigdy go nie zobaczy. Rodzice zaczęli w weekend zwozić jej rzeczy, co wprowadziło mnie w kiepski nastrój. Solniczka, radio, obraz, kubek, pudełko na herbatę, resztki mąki, stary talerz… wszystkie te przedmioty są martwe jeśli nie ma ich właściciela, a jednak niosą w nim cząstkę jego samego. Strasznie smutno mi się zrobiło kiedy pomagałem wypakowywać z toreb te wszystkie bezwartościowe szpargały. Bo to przecież cząstki czyjegoś życia, które powoli gaśnie.

Kultura europejska nie nauczyła sobie jeszcze radzić m. in.  z dwoma rzeczami: ze starością oraz śmiercią. Stary człowiek musi umrzeć. Młody nie ma wyboru czy się narodzi. Można wmówić sobie teorię cyklu życia, można wierzyć w niebo, reinkarnację, valhalle lub inne metaforyczne ujęcia symbolicznego załagodzenia naszgo lęku i niepewności. Jest wiele sposobów żeby nie myśleć o TYM, wystarczy uwierzyć.

Problem w tym że nie wierzę. Myśli związane ze śmiercią dotykają granicy mojego pojmowania, których nie umiem przekroczyć i dać sobie odpowiedzi na pytanie skomplikowane jak sam wszechświat – "Czemu!". Niby racjonalne wypowiedzi o zużyciu organizmu, biologicznej degradacji komórek itp. Racja. Ale pozostaje pytanie "czemu". Dlatego kiedy docieram do ściany od razu zawracam.

Ten wpis umieszczono w kategorii Pseudointelektualne wywody, Zapiski i otagowano jako , , . Możesz dodać go do zakładek permalink. Dodaj komentarz lub dodaj odpowiedź (trackback): Trackback URL.

Jeden Komentarz

  1. Monia
    Opublikowano 06/10/2008 at 23:07 | Permalink

    5 lat temu nikt nie mógł mnie zrozumieć, zawsze byłam po to aby Cię wspierać, czasem w oparciu o swoje doświadczenia, czasem bez doświadczeń………

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Security Code:

  • Moje Zdjęcia:


    Meena Cryle

    Wokalista Blue Machine

    Blue Machine

    Więcej Zdjęć!