<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rynarzewski.pl &#187; dojeżdżanie</title>
	<atom:link href="http://www.rynarzewski.pl/tag/dojezdzanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciej Rynarzewski</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Jul 2010 07:34:14 +0000</lastBuildDate>
	
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Akcja &#8220;Rower-Power&#8221;</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/akcja-rower-power/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/akcja-rower-power/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 06:55:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[dojeżdżanie]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=1168</guid>
		<description><![CDATA[Mieszkanie w Olsztynie wkracza w fazę drugą: dojeżdżanie do pracy rowerem. Zima w końcu odpuściła na dobre [oby] i można zabrać się za realizację założenia, które miałem od samego początku mojej przeprowadzki: dojeżdżanie do pracy rowerem. Po pierwsze zdrowe, po drugie ekologiczne, po trzecie dość szybkie. Na dodatek, dzięki niesamowicie szczęśliwemu zlokalizowaniu mieszkania i mojej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Mieszkanie w Olsztynie wkracza w fazę drugą: dojeżdżanie do pracy rowerem. Zima w końcu odpuściła na dobre [oby] i można zabrać się za realizację założenia, które miałem od samego początku mojej przeprowadzki: dojeżdżanie do pracy rowerem. Po pierwsze zdrowe, po drugie ekologiczne, po trzecie dość szybkie. Na dodatek, dzięki niesamowicie szczęśliwemu zlokalizowaniu mieszkania i mojej pracy/uczelni, 95 procent trasy pokonywać będę ścieżką rowerową. Nowiutką, asfaltową, nie tam żadną polbrukową. Równiutką i bez dziur. Luksus.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="reflect aligncenter" src="http://farm4.static.flickr.com/3338/3421732680_d01045ba32.jpg" alt="bicycle by Victor Bezrukov." width="500" height="500" /></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.flickr.com/photos/s-t-r-a-n-g-e/3421732680/" target="_blank"><small>[fot. Victor Bezrukov z portalu Flickr]</small></a></p>
<p style="text-align: justify;">Rower mam bez bajerów. Prosty model &#8220;górala&#8221;. Swoje już przejechał. Ale mi posłuży jeszcze przez pewien czas na pewno.</p>
<p style="text-align: left;"><span id="more-1168"></span></p>
<p><strong>Kosztorys:</strong></p>
<ul>
<li>Rower używany w dobrym stanie -- 50 zł</li>
<li>Zestaw kluczy rowerowych -- 24 zł</li>
<li>WD 40 -- 17 zł</li>
<li>Smar rowerowy -- 19 zł</li>
<li>lampka tylna -- 12 zł</li>
<li>lampa przednia -- 19 zł</li>
</ul>
<p>Czeka mnie jeszcze zakup kilku rzeczy, ale ogólnie zestaw dojeżdżający działa. Muszę przetrenować kwestię jakzdy z torbą. kub ewentualnie zainwestować w kosz/sakwy.</p>
<p><strong>Planowane korzyści:</strong></p>
<ul>
<li>ruch -- zdrowie, zawszw to kilka kalorii w dół ﻿</li>
<li>ekologia -- nie będę zapychał dróg, nie będę smrodził spalinami</li>
<li>zabawa i przyjemność tzw. fun</li>
<li>szybkość dojazdu</li>
<li>oszczędność pieniędzy -- w skali miesiąca dojeżdżanie to dość pokaźna sumka na paliwo, a pieniądze zaoszczędzone spożytkuje w inny sposób np jeżdżąc przez tydzień rowerem zamiast samochodem wyprawa na basen do DM wychodzi mi w kosztach nie-spalonego paliwa.</li>
</ul>
<p><strong>Zagrożenia:</strong></p>
<ul>
<li>pogoda -- przy dużych opadach będę musiał zrezygnować z jazdy rowerem</li>
<li>lenistwo niespodziewane -- może zawsze zaatakować niespodziewanie</li>
<li>kraksy komunikacyjne -- zdecydowanie niebezpieczniejsze są w wykonaniu roweru niż samochodu. Na szczęście jeżdżę ścieżką rowerową.</li>
<li>zepsuty sprzęt -- jako że rower nie jest nowy potencjalnie może się sypnać po pewnym okresie dojeżdzania</li>
</ul>
<p><strong>Przewidywany sezon:</strong></p>
<ul>
<li>kwiecień-październik</li>
</ul>
<p>Jak dzisiaj okazało się dzięki doświadczeniu empirycznemu <strong>czas dojazdu przy obecnej formie to około 15-20 minut</strong>, średnim tempem. Daje to jedynie kilka minut więcej niż samochodem i znacznie mniej niż okropnie krajoznawcza trasa MPKa [30-45 minut w szczycie komunikacyjnym + tłok].</p>
<p><center><iframe width="500" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.pl/maps/ms?hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=108644826331326437343.000482f52dc55a7c389ff&amp;ll=53.757034,20.485897&amp;spn=0.035521,0.085831&amp;z=13&amp;output=embed"></iframe><br /><small>Pokaż <a href="http://maps.google.pl/maps/ms?hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=108644826331326437343.000482f52dc55a7c389ff&amp;ll=53.757034,20.485897&amp;spn=0.035521,0.085831&amp;z=13&amp;source=embed" style="color:#0000FF;text-align:left">Dojazd do pracy</a> na większej mapie</small></center></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #888888;">[mapa dojazdu do pracy, zgrabne 5km]</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>5 km w jedną stronę. 5 km w drugą</strong>. Dobry rozruch i szansa na poprawę formy jeśli jeszcze do tego dodam bieganie [2-3 razy/tydz.], basen i squasha [po 1 razie tygodniowo]. To plan maksimum. Zobaczymy jak z jego realizacją.</p>
<p style="text-align: center;"><span class="youtube">
<object width="425" height="355">
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GugsCdLHm-Q&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0?rel=1" />
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/GugsCdLHm-Q&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0?rel=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355"></embed>
<param name="wmode" value="transparent" />
</object>
</span><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=GugsCdLHm-Q">www.youtube.com/watch?v=GugsCdLHm-Q</a></p></p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fakcja-rower-power%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/akcja-rower-power/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Już prawie dekada z PKP</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/dekada-z-pkp/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/dekada-z-pkp/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2008 17:31:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[10 lat]]></category>
		<category><![CDATA[dojeżdżanie]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=233</guid>
		<description><![CDATA[Zaczął mi się 10 rok dojeżdżania dzięki łaskawości PKP. Nie ma z tej okazji raczej powodu do radości ;/.
Na myśl od razu przychodzi mi scena z polskiego filmu [kto pamięta z jakiego bez zaglądanie w świętego Googla] :

Ehhh&#8230;. Kto nie dojeżdżał nie zrozumie&#8230;


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczął mi się 10 rok dojeżdżania dzięki łaskawości PKP. Nie ma z tej okazji raczej powodu do radości ;/.</p>
<p>Na myśl od razu przychodzi mi scena z polskiego filmu [<em>kto pamięta z jakiego bez zaglądanie w świętego Googla</em>] :</p>
<p style="text-align: center;"><embed height="371" width="498" menu="true" loop="true" play="true" src="http://pl.youtube.com/watch?v=83wZoezqvdk" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" type="application/x-shockwave-flash"></embed></p>
<p style="text-align: left;">Ehhh&#8230;. Kto nie dojeżdżał nie zrozumie&#8230;</p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fdekada-z-pkp%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/dekada-z-pkp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opowieści kolejowe&#8230; cz. 2</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/opowiesci-kolejowe-cz-2/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/opowiesci-kolejowe-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 20:46:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pseudointelektualne wywody]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[dojeżdżanie]]></category>
		<category><![CDATA[kolej]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści kolejowe]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=198</guid>
		<description><![CDATA[Istniały w moich czasach i w moim położeniu geo-politycznym, tak jak i zapewne obecnie dwa modele uczęszczania do szkoły średniej – dojeżdżanie oraz internat vel. bursa. Oba wiązały się w pewien sposób z podróżowaniem z tym że „dojeżdżanie” w dniach od poniedziałku do piątku, zaś „internat/bursa” w piątki i niedziele. U mnie z powodu niedużej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><img class="alignleft" style="float:left;margin:1px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/3/4502/z4502853X.jpg" alt="" width="283" height="212" />Istniały w moich czasach i w moim położeniu geo-politycznym, tak jak i zapewne obecnie dwa modele uczęszczania do szkoły średniej – dojeżdżanie oraz internat vel. bursa. Oba wiązały się w pewien sposób z podróżowaniem z tym że „<em>dojeżdżanie</em>” w dniach od poniedziałku do piątku, zaś „<em>internat/bursa</em>” w piątki i niedziele. U mnie z powodu niedużej odległości w grę wchodziło praktycznie tylko „<em>dojeżdżanie</em>”, z resztą jak miałem się okazję przekonać potem po stanie umysłowo-wychowawczym kolegów z burs – dzięki bogu!</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Pierwszy rok dojeżdżania był pewnym szokiem. Kwestia zaaklimatyzowania się i widmo tzw. „<em>kocenia</em>” powodowało pewien dyskomfort na początku, jednak człowiek jest istotą łatwo adoptującą się do ekstremalnych warunków i jakoś się dostosowałem, zresztą nie byłem wówczas sam. Podobnie sytuacja miała się z całym pokoleniem  moich rówieśników, tych znajomych oraz nieznajomych.</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Pociągowe społeczeństwo okresu mojego pierwszego „<em>dojeżdżania</em>” charakteryzowało się pewną hierarchią. Pierwszoroczniacy, średni dojeżdżacze, dojeżdżacze seniorzy oraz charakteryzujące się własną hierarchią warstwy wyższe. Mieszanie się klas „dojeżdżających” następowało w rożnym stopniu – pierwszoroczniacy szukali często protekcji u seniorów, przed wyzyskiem i uciskiem klas od nich wyżej postawionych. Najczęściej opierało się to na więzach rodzinno-sąsiedzkich. Jednocześnie zaś ucisk stosowany był także przez środowiska bliskie uciskanemu. Kocenie w okresie swojego apogeum, które na szczęście miejsce miało nim ja zacząłem dojeżdżać, zahaczało momentami o dręczenie i wręcz znęcanie się. Obecnie o ile zauważyłem, zwyczaj ten zanikł prawie całkowicie.</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Dojeżdżanie to nie tylko cała bogata kultura „wagonowa” [<em>której nie jestem w tym momencie w stanie przedstawić w sposób wyczerpujący – mam nadzieję kiedyś się za to zabrać</em>] &#8211; to także jej subkultura „peronowa”. Oczekiwanie  na podstawienie składu, lub pociąg długodystansowy posiadało określone reguły. Peron podzielony był na poszczególne rewiry – objęte w niepisane posiadanie przez grupy zawodowe, towarzyskie lub związane z poszczególnymi miejscowościami. Układ ten znajdował jednocześnie pewne odzwierciedlenie w rozkładzie poszczególnych grup w wagonach składu. Dojeżdżając przez pewien czas pociągiem o określonej godzinie, z prawdopodobieństwem 95 procent zdolny byłem określić w którym z kolejności wagonie dana osoba się znajduje, a także z dużą dokładnością określić przedział lub część wagonu w której mogę ją odnaleźć. Niepisana umowa regulowała ład i porządek dojeżdżającego społeczeństwa. Taka rewirowość doskonale świadczy reliktach pierwotnych instynktów stadnych.</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Ten wykład „<em>Opowieści kolejowych</em>” zawarł w sobie wiele zagadnień teoretycznych, a mniej bezpośrednich przykładów z moich wspomnień&#8230; &#8230;bywa <img src='http://www.rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fopowiesci-kolejowe-cz-2%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/opowiesci-kolejowe-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
