<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rynarzewski.pl &#187; klasyka</title>
	<atom:link href="http://www.rynarzewski.pl/tag/klasyka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciej Rynarzewski</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Aug 2010 20:47:00 +0000</lastBuildDate>
	
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Najważniejsza ze sztuk</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/najwazniejsza-ze-sztuk/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/najwazniejsza-ze-sztuk/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2009 15:32:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Admirał]]></category>
		<category><![CDATA[Against the darknes]]></category>
		<category><![CDATA[bracia Strugaccy]]></category>
		<category><![CDATA[cinema]]></category>
		<category><![CDATA[classic]]></category>
		<category><![CDATA[Clint Eastwood]]></category>
		<category><![CDATA[Czerwony Baron]]></category>
		<category><![CDATA[filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Gran Torino]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[kinematografia]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[klasyka]]></category>
		<category><![CDATA[klasyka kina]]></category>
		<category><![CDATA[movies]]></category>
		<category><![CDATA[propaganda]]></category>
		<category><![CDATA[Przenicowany świat]]></category>
		<category><![CDATA[Psy]]></category>
		<category><![CDATA[Red Baron]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[seans filmowy]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie]]></category>
		<category><![CDATA[Steven Segal]]></category>
		<category><![CDATA[Taksówkarz]]></category>
		<category><![CDATA[Taxi Driver]]></category>
		<category><![CDATA[Vanishing Point]]></category>
		<category><![CDATA[Znikający Punkt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=420</guid>
		<description><![CDATA[Jakoś zachciało mi się jednak coś napisać&#8230; to nałóg!&#8230;.
Najważniejsza ze sztuk ponownie schwyciła mnie i trzyma. Popadłem w kolejny ciąg filmowy.
Spotkanie [The Visitor] &#8211; podobno miał być oskarowy pewniak, jak się jednak niedawno objawiło, niestety nie zostanie wyczytany ani razu na gali. Niemniej film ciekawy. Zblazowany i znudzony swoim dotychczasowym życiem wykładowca akademicki zostaje zmuszony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jakoś zachciało mi się jednak coś napisać&#8230; to nałóg!&#8230;.</p>
<p style="text-align: justify;">Najważniejsza ze sztuk ponownie schwyciła mnie i trzyma. Popadłem w kolejny ciąg filmowy.</p>
<p style="text-align: justify;"><img src="http://tbn0.google.com/images?q=tbn:pXE0Ay_NDmGx3M:http://nextstopwonderland.files.wordpress.com/2008/04/visitor1.jpg" alt="" align="left" /><strong>Spotkanie [The Visitor]</strong> &#8211; podobno miał być oskarowy pewniak, jak się jednak niedawno objawiło, niestety nie zostanie wyczytany ani razu na gali. Niemniej film ciekawy. Zblazowany i znudzony swoim dotychczasowym życiem wykładowca akademicki zostaje zmuszony przez swoich zwierzchników do wyjazdu na konferencję  do NY (chyba). Tam przez przypadek poznaje parę nielegalnych emigrantów Syryjczyka i Senegalkę [?], którzy jakoś próbują żyć swój american dream. Odnajduje w nich, a dzięki nim także w sobie, to czego brakowało w jego własnym życiu &#8211; radość i zachwyt nad tym co jest wokół nas.  Chłopaka aresztują jednak pewnego dnia w metrze, trafia do aresztu dla nielegalnych imigrantów, grozi mu wydalenie z USA &#8230; Film na pierwszy rzut sprawia wrażenie iż ktoś chciałby pomóc wyprać sumienia amerykańskiego człeka.Ułatwić mu dzięki pokazaniu jaki to dramat przeżywają tak na prawdę imigranci, doprowadzić do jakiegoś drobnego katharsis.  Kojarzy mie sie trochu z niedawnym oskarowcem Crash/Miasto Gniewu.  Przemyślenie mam na koniec takie że dobrze w Spotkaniu pokazane zostało że prawdziwi amerykanie są  zblazowani i bez pomysłu na siebie, syci do wyrzygania i nudności. To co tak na prawdę pozwala temu społeczeństwu zachować dynamizm, to właśnie ta nielegalna krew która wciąż  ich odświeża.</p>
<p style="text-align: justify;">7/10</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Przenicowany świat</strong> &#8211; Ekranizacja klasyków. Bracia Borys i Arkadij Strugaccy skrobnęli wiele socjologiczno społecznych utworów SF, które tworzą sztywny pień klasyki gatunku. Ruskie ludzie zabrali się za ekranizację jedego z ich dzieł. Wydali duuużo kasy, coś około 40 milionów dolców na dwuczęściową fabularkę. Rozmach jest, nie da isę zaprzeczyć, tylko umieszczony nie tam gdzie trzeba. Fabuła spłaszczona bardziej niż zazwyczaj robią to w ekranizacjach. No a postać Maksyma, głównego bohatera to jeden wielki kooooszmar!!! Blond cherubinek o słodkim uśmiechu, nie umiejący robić nic innego poza uśmiechaniem. Dość idiotyczne wrażenie oglądać satyrę na totalitarne społeczeństwo nakręcone przez dzisiejszych Rosjan&#8230;&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">4/10 &#8230;. byłoby 3 ale obejrzałem na razie jedną część więc nie wiem jak bedzie w drugiej&#8230; no ale nie podejrzewam wielkiej poprawy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czerwony Baron</strong> &#8211; Kolejny awiacyjny przebój. Po nieudanych Flajbojsach i podobno bardzo  dobrym (nie widziałem) Dark Blue Sky, po raz kolejny  z kamerą do samolotu.  Opowieść o Czerwonym Baronie. Plus za to że nie pokusili sie o pokazanie zestrzelenia barona i bicie przy tej okazji patosem&#8230; Bo w końcu to był człowiek który jak by nie patrzeć zabił kilkudziesięciu pilotów&#8230;W sumie dość dobrze ogląda się jako piątkowy relaks.Murowany hit polsatu i wielkie kino w TVN.  Może niezbyt odkrywcza wizja I WW ale na plus z pewnością podkreślenie wątku bezsensowności tamtych okopowych walk i pokazanie ze to była w dużej mierze wojna dżentelmenów&#8230;. przynajmniej w wydaniu lotników. No i przyczynili się do powstanie tego filmu nasi słowiańscy bratia Czesi.</p>
<p style="text-align: justify;">5/10</p>
<p><img src="http://tbn1.google.com/images?q=tbn:1kUtsBYYKprGdM:http://img1.gildia.pl/_n_/film/filmy/admiral/posters/poster01-640.jpg" alt="" align="left" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Admirał</strong> &#8211; Kino propagandowe w wydaniu Nowej Rosji. Historia adminrała Kołczaka, dowódcy floty czarnomorskiej potem zaś zwierzchnika państwa rosyjskiego na dalekiej Syberii w czasie trwania rewolucji bolszewickiej. Film Rosyjski.  Dużo wątku miłosnego, podnoszenie Kołczaka jako gieroja godnego naśladowania. Nagle więc okazuje się że ci &#8220;biali&#8221; nie byl do końca tacy źli jak wmawiała radziecka nomenklatura, choć tez nie do końca. Rosyjska machina propagandowa stara się wyeksploatować postać admirała do stworzenie kolejnego z mitów państwotwórczych  dla Nowej Rosji.  Ciekawe jest że owa &#8220;Nowa Rosja&#8221; która wypoczwarzyła się w ostatnich latach, stanowi złożenie elementów wydawałoby się całkowicie nieprzystających. Z zewnątrz carska prawie, że imperialna Rosja, wewnątrz wciąż jeszcze radziecka, a dodatkowo jeszcze oligarchiczna. Dziwne, ciekawe oraz przerażające.  A film Admirał to klocek do budowania takiego właśnie wizerunku.</p>
<p style="text-align: justify;">4/10</p>
<p><img src="http://tbn2.google.com/images?q=tbn:SCVm_vnE3HoKZM:http://www.wildaboutmovies.com/images_7/GranTorinoPoster.jpg" alt="" align="left" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Gran Torino</strong> &#8211; Najnowszy film Clinta Eastwooda. Ksenofobiczny Polak z pochodzenia &#8211; pan Kowalsky oraz jego azjatyccy sąsiedzi i ich przygody . Bardzo dobry, nie przesadzony film o ciekawej fabule i dobrej grze aktorskiej. Podobnie jak w Spotkaniu wątek stosunku ludności napływowej i &#8220;rodowitych&#8221; amerykanów  ciekawie rozważony i zachęcający do dialogu międzykulturowego&#8230;. czyżby to jakiś nowy nurt w kinie amerykańskim??? Poza tym jak to u Eastwooda trochę akcji, lekcja jak być twardym facetem i dobrym człowiekiem. No i obowiązkowo muscle car i broń&#8230; Fabuły nie zdradzam bo sami pewnie obejrzycie.  Bardzo godny polecenia.</p>
<p style="text-align: justify;">8/10</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Taksówkarz [Taxi Driver]</strong> &#8211; Kolejny obraz z serii Klasyka. Młody mężczyzna (DeNiro) zostaje taksówkarzem, jednak od samego początku widać że coś z nim nie tak. Jest zagubiony i brak mu pomysłu na siebie. Wrócił z wojny w Wietnamie i jak wielu z żołnierzy nie potrafi się przystosować. W nim problem tkwi jednak głębiej. Ma lekko psychopatyczną osobowość&#8230; na półce pewnie miał &#8220;Buszującego w zborzu&#8221; <img src='http://www.rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .  Świetna gra aktorska młodego jeszcze wówczas gwiazdora. Film o poszukiwaniu bliskości i alienacji w społeczeństwie XX wieku. Pewnie każdy, nawet ten kto nie widział Taksówkarza zna scenę z lustrem &#8220;Are you talking to me&#8221;???</p>
<p style="text-align: justify;">8/10</p>
<p><img src="http://tbn0.google.com/images?q=tbn:ue1YOudl5O_jXM:http://www.drivepast.com/posters/main/IMG_4613.jpg" alt="" align="left" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Znikający punkt [Vanishing Point]</strong> &#8211; ehhhhh KLASYKA. Film drogi. Graliście kiedyś w Interstate&#8217;76 ?? To włąśnie było inspiracją dla twórców gry.  Koniecznie musicie obejrzeć Ten film.  Kowalsky [tak jak Gran Torino Eastwooda] w Dodge&#8217;u Challengerze  model 1970 ucieka przed wszystkimi policjantami świata za kierownicą genialnej bryki.  Ameryka przedstawia swój mityczny muscle car światu. Powstaje legenda. Wszystko zaś na drogach które walą prosto po kilkadziesiąt kilometrów po niewyobrażalnych dla nas pustkowiach.  Kurcze&#8230; to film w którym american dream cały czas był niedoścignionym snem ale wciaż BYŁ, nie zdążyli jeszcze go zniszczyć konsumpcyjnym pędem. Mocne samochody, hipisi, charyzmatyczny DJ Super Soul, 160 na deklach i szalone lata 70te.  I to wszytko dla wolności. Wolności, która nie jest patetyczna ani  wzniosła &#8211; jest szalona, naćpana i najważniejsza. I nie da się jej nigdy do końca uchwycić. Klimat klima klimat.</p>
<p style="text-align: justify;">9/10 KONIECZNIE&#8230;&#8230;&#8230;.</p>
<p style="text-align: justify;">PS. Unikać należy rimejku z 1997 z Vigo Mortensenem bo słabe.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Psy</strong> &#8211; pokłosie jedenj z moich żadkich ostatnio przygód z TV.  Jak wino z wiekiem film ten robi się coraz lepszy. Co tu dużo mówić. Jeden z bardziej udanych filmów polskiej kinematografii. Pasikowski przegonił nim Wajdę w kwesti wkładu w polską kulturę. Połowa dialogów z filmu stała się elementem naszego codziennego języka.</p>
<p style="text-align: justify;">9/10.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Against the dark </strong>- Na koniec coś niesamowitego co trafiło mi pod oczy. Najnowszy film ze Stevenem Segalem. Świat opanowała dziwna zaraza, ludzie zmieniają sie w zombie-wampiry. Walczy z nimi naturalnie pan Senegal. Fabuła dzieje się w szpitalu po którym spacerują, dosłownie spaceruja, przez półtorej godziny pewni ludzie i co jakiś czas wyskoczy wampir, poleje się krew i powyciągają flaki ewentualnie urwą jakąś rękę. Wtedy pojawia sie Segal i jego ekipa, którzy zabijają złych panow. Szczerze nie wiem jak się film kończy bo nie wytrzymałem i wyłaczyłem go. MASAKRYCZNIE bezsensowny film. W najbardziej irytyujący sposób nielogiczny. Bo ile można chodzić p szpitalu żeby się wydostać, choćby nie wiem jak był wielki. Że niby drzwi pozamykane  brak zasilania. O ile wiem przy braku zasilania to się wszystkie wyjścia awaryjne właśnie otwierają, a włóczenie się po korytarzach to tylko nieudany wybieg fabularny. I naturalnie w takiej sytuacji wszyscy prowadziliby urocze pogawędki jak przy grillu u znajomych&#8230; nienawidzę głupich filmów. Ofijalnie uznaję ten film za najgorszy film roku 2008.</p>
<p style="text-align: justify;">Ocena naturalnie 1/10</p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fnajwazniejsza-ze-sztuk%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/najwazniejsza-ze-sztuk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Buntownik ponadczasowy</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/buntownik-ponadczasowy/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/buntownik-ponadczasowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Dec 2008 23:56:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Pseudointelektualne wywody]]></category>
		<category><![CDATA[1955]]></category>
		<category><![CDATA[2008]]></category>
		<category><![CDATA[Buntownik bez powodu]]></category>
		<category><![CDATA[James Dean]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[klasyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rebel without a cause]]></category>
		<category><![CDATA[uniwersalny przekaz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=322</guid>
		<description><![CDATA[Liczący już ponad pół wieku film Buntownik bez powodu (Rebel without a cause) wciąż pozostaje dziełem niezwykłym. Zarówno gra aktorska jak i temat powodują ze wraz z każdym nowym pokoleniem staje się o na powrót aktualny w odniesieniu do jego problemów

Wśród licznych klasyków, które stały sie kulturowym mitem, gładko obtaczanymi słowami dotyczącymi dzieł ważnych i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Liczący już ponad pół wieku film <a href="http://www.imdb.com/title/tt0048545/" target="_blank"><strong>Buntownik bez powodu</strong> (<strong><em>Rebel without a cause</em></strong>)</a> wciąż pozostaje dziełem niezwykłym. Zarówno gra aktorska jak i temat powodują ze wraz z każdym nowym pokoleniem staje się o na powrót aktualny w odniesieniu do jego problemów</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignright" style="margin-left: 3px; margin-right: 3px;" src="http://img1.gildia.pl/_n_/film/filmy/rebel_without_a_cause/poster-200.jpg" alt="" width="200" height="309" /></p>
<p style="text-align: justify;">Wśród licznych klasyków, które stały sie kulturowym mitem, gładko obtaczanymi słowami dotyczącymi dzieł ważnych i znanych znajduje się także film <strong>Buntownik bez powodu</strong> z <strong>Jamesem Deanem</strong> w roli głównej. Na pytanie dlaczego Buntownik to taki genialny film część naszych interlokutorów stwierdzi coś na wzór &#8220;Słowacki wielkim poetą był&#8221;. Kiedy postaramy sie dopytać głębiej &#8220;no ale czemu?&#8221; zapewne kolejną warstwą argumentacji logicznej będzie &#8221; był wielkim poetą ponieważ wielkim poetą był!&#8221;&#8230; itd. Niestety a może stety mechanizm taki pozwala na włączenie w krąg tzw. kultury więcej osób przez co więcej z nas ma poczucie bycia intelektualistami powtarzając treści zasłyszane od tzw. autorytetów.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>btw. jesteśmy jedną wielką kulturą cytatu, w której już prawie nikt nie &#8220;tworzy&#8221; nowych treści, a w przeważającej większości powtarza tylko &#8220;po innych&#8221;.  Wśród przyczyn takiego stanu na szybko, bez dogłębnego analizowania potrafię wskazać, m. in. trudność z opanowaniem ogromu informacji &#8211; powtarzanie opinii zwalnia nas z samodzielnego przetwarzania dużej ilości danych w celu wyrobienia sobie własnego zdania. Powodów i zagadnień składających się na ten, nie bójmy sie tak tego nazwać&lt; problem jest o wiele więcej i wymagają odrębnej analizy.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do <strong>Buntownika</strong>, patrząc z dzisiejszej perspektywy, w filmie z roku 1955, odnajdują niezwykle silną nić łączącą ten film z naszymi czasami. Wydawałoby sie że problemy z jakimi borykamy się dziś są inne od tych z roku 1955. Otóż nie!. Zatrata więzi międzyludzkich, niszczące rodziny rozwody, samotność, sztuczna miłość, alienacja i poszukiwanie akceptacji, jak dowodzi Buntownik to problemy uniwersalne. A może raczej problemy powracające z każdym kolejnym pokoleniem młodzieży oraz pokoleniem ich rodziców.</p>
<p style="text-align: justify;">Fabuła <strong>Buntownika</strong> jest niezykle uniwersalna, można by ją umieścić w dowolnym miejscu na świecie, w tej mutacji zalatuje tochę american dream czasów powojennych (wiadomo, hollywood). Młody chłopak sprawiający problemy przenosi się wraz z rodziną do nowego miasta. Jest &#8220;nowy&#8221; &#8211; musi zdobyć akceptacje środowiska, co wraz z jego skłonnościami do wpadania w tarapaty powoduje że fabuła napędza się w dość dramatyczny sposób. W galerii postaci mamy oprócz Jima Starka (Dean) jeszcze kilka ciekawych osób:  dziewczynę z rodziny po rozwodzie, która czuje sie odrzucona przez ojca i macochę, a także Platona &#8211; chłopca wychowującego się samotnie bez rodziców, którzy tylko przysyłają pieniądze na jego utrzymanie w luksusowym domu ze służbą. Platon tak jak wszyscy bohaterowie rozpaczliwie poszukuje bliskości innych ludzi. Wszyscy oni są zagubieni i choć z wierzchu wszystko wygląda wzorowo i na pokaz to w nich kipia emocje, które sa podyktowane czymś więcej niz młodzeińczym buntem. To niezgoda wobec ignorancji, niesprawiedliwości i zakłamania dorosłych.</p>
<p style="text-align: justify;">Stąd też tytuł. W jednej z pierwszych scen rodzice Jima mówię że przeciez ma wszystko czego zapragnie, czemu więc ciągle sprzeciwia im sie i buntuje. Przeceiż nie ma powodu.</p>
<p style="text-align: justify;">Jakie to uniwersalne&#8230; a poza tym dobrze zagrane, nie przegadane i szczere.</p>
<p style="text-align: justify;">Polecam</p>
<p style="text-align: justify;">9/10 w skali.</p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fbuntownik-ponadczasowy%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/buntownik-ponadczasowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Handlarze Kosmosem wg. wencków</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/handlarze-kosmosem-wg-wenckow/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/handlarze-kosmosem-wg-wenckow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Oct 2008 22:21:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Handlarze Kosmosem]]></category>
		<category><![CDATA[klasyka]]></category>
		<category><![CDATA[korekta]]></category>
		<category><![CDATA[Kornbluth]]></category>
		<category><![CDATA[Pohl]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo solaris]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=242</guid>
		<description><![CDATA[Wśr&#243;d wielu książek, kt&#243;re czytam dla przyjemności z obowiązku lub z nudy sa takie kt&#243;re zasługują na kilka sł&#243;w komentarza na moim blogu. Zasługiwać mogą bądź to jako wyraz zachwytu nad nimi i szacunku dla inwencji autora, bądź to jako przestroga i pr&#243;ba piętnowania lichości literacko wydawniczej.
Książka duetu Fredek Pohl i Cyryl Kornbluth &#34;Handlarze Kosmosem&#34; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img height="216" width="134" align="left" src="http://www.rynarzewski.pl/wp-content/uploads/415320512.jpg" alt="" />Wśr&oacute;d wielu książek, kt&oacute;re czytam dla przyjemności z obowiązku lub z nudy sa takie kt&oacute;re zasługują na kilka sł&oacute;w komentarza na moim blogu. Zasługiwać mogą bądź to jako wyraz zachwytu nad nimi i szacunku dla inwencji autora, bądź to jako przestroga i pr&oacute;ba piętnowania lichości literacko wydawniczej.</p>
<p style="text-align: justify;">Książka duetu Fredek Pohl i Cyryl Kornbluth &quot;Handlarze Kosmosem&quot; to jak wyczytałem na wielu fachowych stronach klasyczna pozycja SF. Przy okazji większych zakup&oacute;w na allegro dorzuciłem także i tą niedużą książeczkę jako dodatek do mojej sajfajowej biblioteki. Klasykę trzeba przeczytać i wypada mieć.</p>
<p style="text-align: justify;">Fabułę streszczam za pomocą notki edytorskiej dostarczonej przez wydawcę bo nie chce mi się jej opowiadać i nie jest celem mojej wypowiedzi zaprezentowanie tej książki samo przez się:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Świat jest przepełniony i wyeksploatowany, ludzkość stoi na skraju ekologicznej katastrofy. Samochody zastąpiono pojazdami z napędem pedałowym, za pożywienie służy chemiczna substancja produkowana na bazie soi, klatki schodowe biurowc&oacute;w służą za sypialnie dla pracownik&oacute;w. Podstawą funkcjonowania gospodarki jest niepohamowana konsumpcja, a jej motorem napędowym wielkie korporacje reklamowe. Mitchell Courtenay jest wysokiej rangi redaktorem, pracownikiem potentata reklamowego. Interesuje się nim bezwzględna konkurencja i &#8221;Consies&#8221;, terrorystyczne podziemie o proekologicznych przekonaniach.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">W ostatnich słowach tej części tekstu mogę powiedzieć, że słusznie zaliczona została ta księga (książeczka raczej &#8211; poniżej 200 stron) do klasyki, ponieważ powstając w roku 1952 przewidziała wiele z dzisiejszych (a rodzących się już w&oacute;wczas) mechanizm&oacute;w rządzących naszym światem. Podejrzewam też, że i za kolejne 50 lat będzie ona tak samo aktualna w wielu kwestiach.</p>
<p style="text-align: justify;">Koniec uprzejmości i teraz jedziemy&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Nic dobrego nie mogę jednak powiedzieć na temat sfery technicznej Handlarzy. Wydania podjęło się wydawnictwo Solaris p. Wojtka Sedeńki, kt&oacute;re jest najbliższym mi terytorialnie wydawnictwem z tego segmentu i przez to podw&oacute;jnie boli mnie brakor&oacute;bstwo, tandeta oraz rażące błędy jakich dopuszczono się wydając klasykę.</p>
<p style="text-align: justify;">W książce natrafiłem na <strong>kilkadziesiąt</strong> (!!!!!!! o zgrozo) <strong>błęd&oacute;w</strong> &#8211; liter&oacute;wek, powt&oacute;rzeń, błęd&oacute;w interpunkcyjnych oraz co gorsze i najbardziej mnie przerażające, błęd&oacute;w wskazujących na błędy w tłumaczeniu. Zerkam właśnie do książki i odczytuje, że tłumaczenie popełniła Małgorzata Łukomska&#8230; zapomnieli wpisać jeszcze tylko jakim translatorem się kobieta posłużyła&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny bubel to projekt graficzny. Masakra. Książka pochodzi z roku 2000, komputer jest już w&oacute;wczas narzędziem sprawnym w rękach średnio wykwalifikowanego licealisty.  Tutaj jednak p.Tomasz Wencek wykazał sie całkowitym brakiem estetyki i jakiejkolwiek inwencji. Może nawet nie czytał książki. Pewnie nie. Tak samo nie czytała jej zapewne spokrewniona w jakiś spos&oacute;b z panem Tomaszem pani Małgorzata Wencek, odpowiedzialna rzekomo za korektę.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak oto jedna rodzina (?) pięknie wyrobiła w moich oczach i zapewne w oczach innych czytelnik&oacute;w opinię na temat wydawnictwa Solaris.Wstyd.</p>
<p style="text-align: justify;">Świetna książka, jednak polecam w oryginale lub z innego wydawnictwa w innym tłumaczeniu.</p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fhandlarze-kosmosem-wg-wenckow%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/handlarze-kosmosem-wg-wenckow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
