<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rynarzewski.pl &#187; Science-Fiction</title>
	<atom:link href="http://www.rynarzewski.pl/tag/science-fiction/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.rynarzewski.pl</link>
	<description>Maciej Rynarzewski</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Jul 2010 07:34:14 +0000</lastBuildDate>
	
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Tomasz Lem &#8211; Awantury na tle powszechnego ciążenia</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/tomasz-lem-awantury-na-tle-powszechnego-ciazenia/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/tomasz-lem-awantury-na-tle-powszechnego-ciazenia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 10:55:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[Awantury na tle powszechnego ciążenia]]></category>
		<category><![CDATA[biografia]]></category>
		<category><![CDATA[Jonathan Carroll]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Lem]]></category>
		<category><![CDATA[syn]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Lem]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[Wydanictwo Literackie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=997</guid>
		<description><![CDATA[
Szukając w księgarni świątecznych prezentów trafiłem na całą kupę książek, jak to bywa w tym dziwnym świecie, które sam chciałbym dostać pod choinkę, a których ostatecznie nie dostałem&#8230; Jedną z nich były wspomnienia o Stanisławie Lemie napisane przez jego syna Tomasza pt. &#8220;Awantury na tle powszechnego ciążenia&#8221; (Wydawnictwo Literackie 2009). Człowiek jednak nie na darmo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 6px;" src="http://www.empik.com/b/o/8e/43/8e4349208c9c2418b11d7e3a698204a3.jpg" alt="http://www.empik.com/b/o/8e/43/8e4349208c9c2418b11d7e3a698204a3.jpg" width="172" height="243" /></p>
<p>Szukając w księgarni świątecznych prezentów trafiłem na całą kupę książek, jak to bywa w tym dziwnym świecie, które sam chciałbym dostać pod choinkę, a których ostatecznie nie dostałem&#8230; Jedną z nich były wspomnienia o Stanisławie Lemie napisane przez jego syna Tomasza pt. <a href="http://www.empik.com/awantury-na-tle-powszechnego-ciazenia-ksiazka,prod15370093,p" target="_blank"><em>&#8220;Awantury na tle powszechnego ciążenia&#8221;</em> (Wydawnictwo Literackie 2009)</a>. Człowiek jednak nie na darmo pracuje w bibliotece, więc wypożyczyłem sobie kniżkę na posylwestrony lazy-weekend.  Nie za długa &#8211; ok 260 stron, ładnie wydana, no i najważniejsze jak się okazało &#8211; bardzo ciekawa.</p>
<p>O Lemie napisano już wiele, zarówno od strony opracowań naukowych jak i tzw &#8220;wywiadów rzek&#8221; (dwie takie pseudo-biografie pochodzą z lat 2002 i 2007&#8230; o ile się nie mylę bo sprawdzać mi się tego nie chce). Teraz kilka nowych cegiełek do obrazu klasyka sf dołożył jego syn, tworząc opowieść o ojcu literacie i synu literata. Nie ma tam jednak sensacji w stylu młodego Olbrychskiego, nie jest to także pean na cześć sławnego Polaka. Fajna, czasami anegdotyczna, opowieść syna o ojcu. Sporo o tym jak to jest dorastać przy ojcu z wielką wyobraźnią. Dowiedziałem się z niej m. in. o tym że Lem senior był szalonym kierowcą i wielkim pasjonatem aut. I na całą grubą książkę tylko kilka zdań o tym jak to jest być synem sławnego ojca. Na szczęście.</p>
<p><span id="more-997"></span></p>
<p>Otrzymujemy więc papierową podróż poprzez życie rodziny Lemów od poznania się Stanisława i Barbary, narodziny ich jedynego syna i życie pełne niechcianych uroków w PRL i kilkuletni okres emigracji austriackiej, aż po śmierć fantasty zaopatrzoną w bardzo piękne osobiste wyznanie. Książka godna polecenia.  Zajmie najwyżej dwa wieczory, bo czyta się pomimo 260 stron bardzo szybko. Szkoda że tylko dwa.</p>
<p>Na koniec kilka ciekawostek jakie muszę wspomnieć przy okazji książki. W 1983 roku Lemowie wraz z nastoletnim synem wyjechali do Berlina Zachodniego, potem do Austrii, gdzie mieszkali parę ładnych lat. Tomasz jak na dziecię przystało musiał się uczyć. Rodzice zapisali go do prywatnej amerykańskiej szkoły. Jak to jednak z takimi szkołami jest jeśli w nich nauczyciele miewają tytuły doktora, literatury uczy Jonathan Carroll <strong>*</strong> &#8211; znany amerykański pisarz SF &#8211; autor &#8220;Krainy Chichów&#8221;. Najbardziej szczęka opadła mi na taką austriacką maturę, którą 18letni człowiek, w osobie Tomasza miał napisać. Jej główną częścią była kilkudziesięciostronicowa krytyczna praca pisemna na temat literatury, w którym uczeń miał się wykazać znajomością tematyki, kanonu lektur, umiejętnościami rozumienia tekstu oraz operowania aparatem krytycznym&#8230; Matura w Austrii około roku 1988&#8230; Przypomina wam to coś?</p>
<p>Co ciekawe młody Lem napisał ją o <em>Cyberiadzie</em> <img src='http://www.rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Warto posyłać dzieci do prywatnych szkół&#8230; ale chyba JESZCE [!] nie w Polsce.</p>
<p><strong>*</strong> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jonathan_Carroll" target="_blank">Polska Wikipedia podaje przy biogramie Jonathana Carrolla</a>, że jego masterwork &#8220;Kraina Chichów&#8221; została wydana w 1980 roku za wstawiennictwem Stanisława Lema, którego to syna uczył wówczas Carroll literatury. Jeśli wierzyć Tomaszowi Lemowi to do szkoły Carrolla zaczął on uczęszczać po 1983 roku, a więc po premierze Chichów, a tym samym Lem nie przyłożył w taki sposób ręki do wydania książki. Angielska Wiki nie podaje tej informacji. Rzecz warta zweryfikowania.</p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Ftomasz-lem-awantury-na-tle-powszechnego-ciazenia%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/tomasz-lem-awantury-na-tle-powszechnego-ciazenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na srebrnym globie [1976-1988] reż. Andrzej Żuławski</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/na-srebrnym-globie-1976-1988/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/na-srebrnym-globie-1976-1988/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 21:15:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Żuławski]]></category>
		<category><![CDATA[Jerz Żuławski]]></category>
		<category><![CDATA[Kino Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Na srebrnym globie]]></category>
		<category><![CDATA[Trylogia Księżycowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=824</guid>
		<description><![CDATA[Wydawnictwo kanału filmowego Kino Polska wydaje niezwykle ciekawe reżyserskie pakiety w serii Arcydzieła Polskiego Kina. Miałem możliwość obejrzeć niedawno pochodzący z tej kolekcji film Andrzeja Żuławskiego (jeden z trzech w pakiecie) pod tytułem: Na srebrnym globie. Obraz niezwykły i ciekawy&#8230; także ze względów pozafilmowych.
Obraz ten jest ekranizacją prozy Jerzego Żuławskiego, znanego literata, fantasty młodopolskiego. Jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://merlin.pl/Andrzej-Zulawski_Andrzej-Zulawski,images_product,7,5902683997743.jpg" alt="" width="210" height="280" />Wydawnictwo kanału filmowego Kino Polska wydaje niezwykle ciekawe reżyserskie pakiety w serii Arcydzieła Polskiego Kina. Miałem możliwość obejrzeć niedawno pochodzący z tej kolekcji <a href="http://www.wydawnictwokinopolska.pl/index.php?p=8&amp;id=7" target="_blank"><strong>film Andrzeja Żuławskiego (jeden z trzech w pakieci</strong>e)</a> pod tytułem: <strong><a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/122811" target="_blank">Na srebrnym globie</a>.</strong> Obraz niezwykły i ciekawy&#8230; także ze względów pozafilmowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Obraz ten jest ekranizacją prozy Jerzego Żuławskiego, znanego literata, fantasty młodopolskiego. Jest on ni mniej ni więcej tylko stryjecznym dziadkiem reżysera obrazu Andrzeja Żuławskiego. Powierzenie nakręcenia fantastycznej superprodukcji władze PRL, poza światową renomą i umiejętnościami, powierzyły mu między innymi także z tego względu.</p>
<p style="text-align: justify;">Fabuła dla osób, które nie czytały trylogii Żuławskiego (Jerzego), czego ja niestety także o ile mnie pamięć czyni nie zrobiłem, jest dość trudna do streszczenia. W kilku słowach opiera się jednak na tym że prymitywni mieszkańcy ziemiopodonej planety znajdują kawałek żelastwa, który postanawiają dostarczyć rezydującym w jakimś rodzaju stacji nasłuchowej traktowanym jak bóstwa kosmonautom. Ci po odcyfrowaniu zapisanych w pamięci, jak się okazało, prymitywnej sondy, obrazów odnajdują pamiętnik z nieudanej ekspedycji kolonizacyjnej. Akcja przenosi się na opisywaną w pamiętniku planetę. Jest ona surowa, pusta i spowita w dziwnym granatowo-szarym blasku. Tam też po rozbiciu się statku muszą starać się przeżyć kosmonauci rozbitkowie. Jeden z pośród tych którzy przeżyli umiera w trakcie podróży, zaś pozostała trójka: kobieta i dwóch mężczyzn, zakładają osiedle i próbują żyć. Stopniowo rodzą im się dzieci, które są zaczątkiem kolejnych pokoleń. Ulegają oni jednak stopniowemu dziczeniu, stając się prymitywną kulturą plemienną.</p>
<p style="text-align: justify;">Na tym zakończę opis fabuły, żeby ustrzec się spoilerów. Od strony technicznej film jest wykonany bardzo ciekawie jak na koniec lat 70tych. Jest to chyba najwcześniejszy znany mi przykład obrazu kręconego w dużej mierze &#8220;z ręki&#8221; widzimy charakterystyczne rozbiegane ruchy kamery, patrzymy z punktu widzenia coraz to innego bohatera. Właściwie to patrzymy z punktu widzenia ich osobistych kamer rejestrujących wyprawę.  Na prawdę robi wrażenie, jeśli przypomnimy sobie nudne i sztywne produkcje z tamtego okresu . Tutaj mamy zaś nowatorskiego reżysera, który nie boi się zastosować nowatorskich metod. Oprócz kamery z ręki, mamy więc jeszcze ów dziwny filtr koloryzujący życie na obcej plancie i bardzo udanie imitujący światło obcej gwiazdy. Mamy też ekspresyjne role, najeżony emocjami i wręcz <em>opętańczy </em>styl gry, co jest najczęściej pojawiającym się określeniem wobec sposobu kierowania aktorami przez Żuławskiego. Wszystko robi fenomenalne wrażenie. Szczerze nie chce się wierzyć, że coś takiego można było wówczas kręcić w mainstreamie.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://www.filmpolski.pl/z1/11z/2811_1.jpg" alt="" width="485" height="364" /></p>
<p style="text-align: justify;">Można było, jednak jak się okazało w trakcie realizacji, do pewnego tylko czasu. Film po dwóch latach kręcenia, w momencie zakończenia 3/4 zdjęć, został nagle zablokowany. Odgórnym nakazem ówczesnego ministra kultury Janusza Wilhelmi wstrzymano wszelkie prace zaś dekoracje i kostiumy, które zostały już wówczas przygotowane do końcowych scen, skazano na zniszczenie. Zarzutem była olbrzymia kosztochłonność produkcji, rujnująca polski przemysł filmowy. Po latach mit ten wciąż stara się obalać sam reżyser filmu, który opisuje, chałupnicze wręcz metody jakimi realizowano tą superprodukcję SF.  Władza dopięła jednak swego i film pozostał niedokończony. Jedynie cudem ocalał dekadę po której Żuławski w miejsce scen brakujących dokręcił sceny z wizerunkiem warszawy oraz swoim głosem tłumaczącym co powinno się znaleźć w danym momencie.</p>
<p style="text-align: justify;">Na tym zakończę rozpisywanie się bo o perypetiach tego ciekawego filmu można by wiele opowiadać.  Na koniec pozostaje więc podzielić się moimi refleksjami osobistymi. Film &#8220;Na srebrnym globie&#8221; jest niezwykle ciekawym przykładem zmarnowanych szans. Genialne kostiumy, realistyczna gra aktorska, świetna scenografia, której pozazdrościć mógłby nawet Kubrick. Pięknie i sugestywnie wykreowany świat. Jednym słowem film wyprzedzający swoją epokę. Z drugiej strony w warstwie tekstowej trudny, bardzo symboliczny, wręcz filozofujący. Niestety nie wiemy jak wyglądałby on w momencie gdyby udało się go dokończyć. Być może brakujące sceny spięły by go klamrą, która trochę wyprostowałaby jego zawiłości. Wersja końcowa dzięki współczesnym dokrętkom i komentarzowi uzyskała niezwykle ciekawy klimat zarazem filmu SF, jak i dokumentu odsłaniającego proces twórczy. Doskonały przykład na to że proces twórczy trwa do ostatniego momentu, do ostatniego tknięcia dzieła przez artystę. Dopiero wtedy możemy powiedzieć czym jest jego dzieło. W przypadku tego filmu zostało to sztucznie przerwane. Pomimo iż jest to film długi i momentami nużący, wywodzący na manowce i dezorientujący widza, to uważa, że koniecznie trzeba go obejrzeć. Obowiązkowa misja dla każdego filmofila.</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #888888;">[fragment filmu]</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #888888;"><span class="youtube">
<object width="425" height="355">
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YhMu149W6V4&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0?rel=1" />
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/YhMu149W6V4&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0?rel=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355"></embed>
<param name="wmode" value="transparent" />
</object>
</span><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=YhMu149W6V4">www.youtube.com/watch?v=YhMu149W6V4</a></p></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dla tych co już bedą oglądać: Pierwsza scena i kostiumy pierwszych dzikusów, moim zdaniem arcydzieło. Na tle innych, także zagranicznych filmów SF z podgatunku społeczno-filozoficznego film &#8220;Na srebrnym globie&#8221; zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie. Jest to zdecydowanie jednocześnie film SF, jak  artystyczny, może wręcz eksperymentalny. Ciekawi mnie odbiór go na zachodzie&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align: justify;">Szybka aktualizacja: <a href="http://www.imdb.com/title/tt0093593/usercomments" target="_blank"><strong>Na zachodzie jak sprawdziłem w IMDb odbiór filmu bardzo dobry.</strong></a> Ogólnie przewija się porównanie, że pewnie w tym stylu wyglądałaby nie zrealizowana nigdy przez Jodorowsky&#8217;ego Diuna.</p>
<p style="text-align: justify;">&#8212;</p>
<p style="text-align: justify;">Polecam: <strong><a href="http://www.film.org.pl/prace/na_srebrnym_globie/glob_wybor.html" target="_blank">szersze opracowanie na temat filmu Na srebrnym globie w serwisie Film Polski</a>.</strong> Na prawdę warto sięgnąć do jego lektury. Bardzo.</p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fna-srebrnym-globie-1976-1988%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/na-srebrnym-globie-1976-1988/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>10%, 8%, mniej niż 4% &#8230; 38 %!!!</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/10-8-mniej-niz-4-38/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/10-8-mniej-niz-4-38/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 May 2009 15:55:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Narodowa]]></category>
		<category><![CDATA[czytelnictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=722</guid>
		<description><![CDATA[Przytoczone w tytule wartości procentowe wyznaczają moje miejsce na rynku książki. Tak wskazują badania czytelnictwa przeprowadzone przez Bibliotekę Narodową w 2008 roku.

Wyniki są smutne, a jednocześnie pocieszające. Smutne &#8211; wiadomo &#8211; mało czytają, mało kupują, ogólnie nie ma czym się cieszyć. Pocieszające &#8211; dla moich zdolności obserwacyjnych &#8211; nie jest z nimi tak źle, ponieważ [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Przytoczone w tytule wartości procentowe wyznaczają moje miejsce na rynku książki. Tak wskazują badania czytelnictwa przeprowadzone przez Bibliotekę Narodową w 2008 roku.</p>
<p><img class="alignleft" style="margin: 4px;" src="http://farm2.static.flickr.com/1056/1240056572_f56ff1c29c_m.jpg" alt="" width="151" height="240" /></p>
<p style="text-align: justify;">Wyniki są smutne, a jednocześnie pocieszające. Smutne &#8211; wiadomo &#8211; mało czytają, mało kupują, ogólnie nie ma czym się cieszyć. Pocieszające &#8211; dla moich zdolności obserwacyjnych &#8211; nie jest z nimi tak źle, ponieważ już z własnych spostrzeżeń, bez czytania raportu wiedziałem że jest niedobrze.</p>
<p style="text-align: justify;">Przechodząc więc do analizy procentów z nagłówka. Zacznę od tyłu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>mniej niż 4%</strong> &#8211; tyle osób kupuje rocznie więcej niż 12 książek rocznie</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>8% </strong>- to ci z tych co jak kupują to kupują literaturę tzw. Fantastykę ( czyli po naszemu SF i Fantasy)</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>10%</strong> &#8211; ci co czytają Fantastykę</p>
<p style="text-align: justify;">Te liczby dotyczą mnie samego. Utożsamiam się z każdą z tych liczb i jeszcze z wieloma innymi z wspomnianego raportu.  Najgorsza wiadomość pozostawiona na sam koniec. Uwaga słuchać i się wstydzić narodzie:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>TYLKO 38 % POLAKÓW MIAŁO STYCZNOŚĆ W CIĄGU ROKU Z JAKĄKOLWIEK KSIĄŻKĄ.</strong> Co oznacza jest wynikiem najgorszym w historii prowadzenia tych badań (od ponad 15 lat).</p>
<p style="text-align: justify;">Shame on you!</p>
<p style="text-align: justify;">Raport do pobrania ze strony BN : <strong><a href="http://www.bn.org.pl/download/document/1237800509.doc">[KLIK]</a></strong></p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2F10-8-mniej-niz-4-38%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/10-8-mniej-niz-4-38/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy nadejdzie ciepły deszcz</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/kiedy-nadejdzie-cieply-deszcz/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/kiedy-nadejdzie-cieply-deszcz/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2009 23:13:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Ray Bradbury]]></category>
		<category><![CDATA[Sara Teasdale]]></category>
		<category><![CDATA[There Will Come Soft Rains]]></category>
		<category><![CDATA[wiersz]]></category>
		<category><![CDATA[Будет ласковый дождь]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=532</guid>
		<description><![CDATA[
W literaturze science-fiction ciężko o dobrą poezję.  Autorzy zazwyczaj unikają jej wprowadzenia. Ale czasem jak już wrzucą coś to robi zazwyczaj wrażenie. Kiedyś pisałem o wierszu w opowiadaniu Requiem -- Heinleina. Dziś o wierszu z opowiadania Raya Bradburego:

There Will Come Soft Rains
There will come soft rains and the smell of the ground,
And swallows circling with [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.bbc.co.uk/schoolradio/history/photo/media/pic24_gasmasks_gallery.jpg" alt="" width="560" height="373" /></p>
<p style="text-align: justify;">W literaturze science-fiction ciężko o dobrą poezję.  Autorzy zazwyczaj unikają jej wprowadzenia. Ale czasem jak już wrzucą coś to robi zazwyczaj wrażenie. <strong><a href="http://www.rynarzewski.pl/robert-a-heinlein/">Kiedyś pisałem o wierszu w opowiadaniu Requiem -- Heinleina</a></strong>. Dziś o wierszu z opowiadania Raya Bradburego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: left;"><strong><em>There Will Come Soft Rains</em></strong></p>
<p style="text-align: left;"><em>There will come soft rains and the smell of the ground,<br />
And swallows circling with their shimmering sound;</em></p>
<p style="text-align: left;"><em>And frogs in the pools singing at night,<br />
And wild plum-trees in tremulous white;</em></p>
<p style="text-align: left;"><em>Robins will wear their feathery fire<br />
Whistling their whims on a low fence-wire;</em></p>
<p style="text-align: left;"><em>And not one will know of the war, not one<br />
Will care at last when it is done.</em></p>
<p style="text-align: left;"><em>Not one would mind, neither bird nor tree<br />
If mankind perished utterly;</em></p>
<p style="text-align: left;"><em>And Spring herself, when she woke at dawn,<br />
Would scarcely know that we were gone.</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Autorką wiersza była <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Sara_Teasdale">Sara Teasdale</a>. Wiersz powstał około 1920 roku. Wymowa jego jest wyraźnie pesymistyczno-pacyfistyczna w otoczce snu. Powstał po doświadczeniach I Wojny Światowej i doskonale [niestety] wpisuje się w klimat kolejnych, a najlepiej opisuje tę ostatnią, która dopiero nadejdzie i zakończy wszystkie inne.  Wiersz ma piękny rytm i nostalgiczną nutę&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8230; bo świat bez nas będzie się toczył dalej.</p>
<p style="text-align: justify;">Opowiadanie Bradburego doczekało się UWAGA radzieckiej ekranizacji. I to ekranizacji na świetnym poziomie&#8230; co jak co, ale pod cenzurą udało się czasem coś stworzyć. Radzieccy władcy chylącego się ku upadkowi imperium pozwalali głosić antynuklearną propagandę&#8230; bo mieli mniej bomb <img src='http://www.rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ale wrażenia estetyczne genialne. Ruscy mają talent do SF:</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Будет ласковый дождь</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: center;"><span class="youtube">
<object width="425" height="355">
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/t113Z3BBPP8&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0?rel=1&amp;feature=related" />
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/t113Z3BBPP8&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0?rel=1&amp;feature=related" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355"></embed>
<param name="wmode" value="transparent" />
</object>
</span><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=t113Z3BBPP8">www.youtube.com/watch?v=t113Z3BBPP8</a></p></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: left;">materiały bonusowe:</p>
<ul>
<li><strong><a href="http://www.geocities.com/cizgiliroman/softrains.html">komiks na podstawie opowiadania</a> -- </strong>niestety w nie najlepszej jakości ;/</li>
</ul>
<ul>
<li><strong><a href="http://www.youtube.com/watch?v=HAvyPO-0p84&amp;feature=related">fragment gry Fallout 3 w którym pojawia się wiersz</a></strong></li>
</ul>
<ul>
<li><strong><a href="http://ottolejeune.com/index.php/downloads/comments/078_there_will_come_soft_rains/">oryginalne słuchowisko z lat 50tych</a></strong></li>
</ul>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong>Mega bonusem</strong> </span>jest coś całkowicie przerażającego- <a href="http://www.gasmasklexikon.com/Page/USA-Mil-Mikey.htm"><strong>maska gazowa dla dzieci stylizowana na Myszkę Miki </strong></a>wyprodukowana w latach 40tych<strong>.</strong> Jak z mrocznych horrorów<a href="http://www.gasmasklexikon.com/Page/USA-Mil-Mikey.htm"><strong>.<br />
</strong></a></p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fkiedy-nadejdzie-cieply-deszcz%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/kiedy-nadejdzie-cieply-deszcz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Formica must die</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/formica-must-die/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/formica-must-die/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Mar 2009 07:46:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Różności]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Invaders must die]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Zajdel]]></category>
		<category><![CDATA[Prodigy]]></category>
		<category><![CDATA[Wyjście z cienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=523</guid>
		<description><![CDATA[Jest nowa piosenka zespołu Prodigy &#8220;Invaders must die&#8221;.
Może nawet sami o tym nie wiedzą, ale nakręcili teledysk do książki Janusza Zajdla &#8220;Wyjście z cienia&#8221;. Książka opowiada [spoiler] o świecie opanowanym przez mrówki, rządzące z ukrycia nieświadomą niczego ludzkością, która nie wie że to właśnie one kryją się za maszynami obcych i w ich wnętrzach. Jedynie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jest nowa piosenka zespołu Prodigy &#8220;Invaders must die&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Może nawet sami o tym nie wiedzą, ale nakręcili teledysk do książki Janusza Zajdla<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyj%C5%9Bcie_z_cienia"> <strong>&#8220;Wyjście z cienia&#8221;</strong></a><strong>.</strong> Książka opowiada <em><strong>[spoiler]</strong></em> o świecie opanowanym przez mrówki, rządzące z ukrycia nieświadomą niczego ludzkością, która nie wie że to właśnie one kryją się za maszynami obcych i w ich wnętrzach. Jedynie niewielkie podziemie stara się walczyć i badać sprawę najeźdźców. Ludzie kontra <em>formica rubra</em>.</p>
<p style="text-align: justify;">Piosenka bardzo fajnie wpisuje się w klimat książki.</p>
<p style="text-align: center;"><span class="youtube">
<object width="425" height="355">
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/EiqFcc_l_Kk&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0?rel=1" />
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/EiqFcc_l_Kk&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0?rel=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355"></embed>
<param name="wmode" value="transparent" />
</object>
</span><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=EiqFcc_l_Kk">www.youtube.com/watch?v=EiqFcc_l_Kk</a></p></p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fformica-must-die%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/formica-must-die/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>czemu SF</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/czemu-sf/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/czemu-sf/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Nov 2008 21:06:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Pseudointelektualne wywody]]></category>
		<category><![CDATA[Lem]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[manifest]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=257</guid>
		<description><![CDATA[Literatura to piękny wynalazek ludzkości. Występuje w niezliczonym bogactwie gatunków, podgatunków, nurtów, stylów oraz form pisarskich.  Wśród tego bogactwa każdy odnajduje coś dla siebie, upatruje sobie jeden lub kilka gatunków, które szczególnie są mu miłe. Podobnie jest z filmami. Podobnie też np. z gatunkami ciast, które smakują nam bardziej niż inne. Po prostu.
Od tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Literatura to piękny wynalazek ludzkości. Występuje w niezliczonym bogactwie gatunków, podgatunków, nurtów, stylów oraz form pisarskich.  Wśród tego bogactwa każdy odnajduje coś dla siebie, upatruje sobie jeden lub kilka gatunków, które szczególnie są mu miłe. Podobnie jest z filmami. Podobnie też np. z gatunkami ciast, które smakują nam bardziej niż inne. Po prostu.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft" src="http://img.kinoskop.pl/full/e/e8/11224.jpeg" alt="" width="148" height="228" />Od tego miejsca mojego wywodu zacznę podpierać się swoim własnym przykładem. Jestem człowiekiem, który według ogólnych standardów można powiedzieć iż czyta dość dużo &#8211; cztery, pięć książek miesięcznie to wynik, który mogę uznać za moją średnią. Czytam przeważnie dla przyjemności, czasem z potrzeby, czasem dla zabicia nudy. Wszystko do tego momentu wydawałoby się raczej ok. średniio mogę policzyć iż dwie lub trzy ksiażki z tych przeczytanych w miesiącyu to literatur sceinece fiction. Wiele znajomych osób reaguje bardzo dziwnie kiedy po tym jak mi zadadzą to kurtuazyjne pytanie &#8220;co czytasz&#8221;, pokazuje im moją książkę.  Reagują dziwnie, jednak zgodnie z tym o zaczerpnęli z naszej kultury.</p>
<p style="text-align: justify;">SF to moim zdaniem jeden z ciekawszych i bardziej inteligentnych nurtów literackich (jednak &#8220;de gustibus&#8230;&#8221;). Jednocześnie bardzo nie doceniany i &#8220;poniżany&#8221; wobec np przeintelektualizowanej prozy poetyckiej i awangardowej, tak wychwalanej przez krytyków. Jako nurt SF ukształtował się ostatecznie nie licząc prekursorów) w latach przed II wojną światową, jednak największe lata rozkwitu uważam, iż są to lata 40te (amerykańscy klasycy) oraz 50te (literatura związana z atomem i powojennym boomem technologicznym). Można więc powiedzieć, że literatura SF ma już prawie 100 lat i nadal trzyma się bardzo mocno. Co ciekawe wiele innych gatunków podupada mocno lub całkowicie zanika po jakimś czasie.</p>
<p style="text-align: justify;">SF często łączone jest i porównywane z nurtem Fantasy. Uważam to za całkowicie bezsensowne. Ponadto krzywdzące dla SF, jako całkowicie odmiennego kierunku rozwoju i często także innej jakości. Moim wrażeniem po kilku(nasto)letniej przygodzie z fantasy, od czasów podstawówki do liceum i może jeszcze dalej, to jedno ciągłe skojarzenie z literaturą przygodową. Naturalnie trafiają się tacy geniusze jak Tolkien czy Tad Williams (najlepsza znana mi seria fantasy &#8220;Pamięć Smutek i Cierń&#8221;, wyrastająca wysoko ponad poziom, nie wiem czy nie ponad samego Mistrza). Niemniej całe rzesze pisarzy po prostu tworzą literaturę przygodową w pseudo średniowiecznym magicznym klimacie, w sumie składając fabułę z gotowych klocków-schematów. No ale nie mam tu nic przeciw. To wszystko jest jakby powiedzieli anglo-sasi &#8220;very entertaining&#8221; i chyba nic ponad to.</p>
<p style="text-align: justify;">Za coś całkowicie innego uważam SF. Prozę wybiegającą w całkowicie inne terytoria literackie niż jakiekolwiek fantasy. Czasem mam wrażenie że SF jest jedynie nakładką na tradycyjne gatunki literacie, pewnym przetworzeniem całego spektrum gatunków które zdołał wytworzyć ludzkość. SF zawiera w sobie szeroką gamę literackich wariantów fabularnych &#8211; od romansu, poprzez kryminał, do utworu filozoficznego. Jest nakładką, która ułatwia spojrzenie na wiele spraw w całkowicie inny sposób dzięki przeniesieniu rzeczywistych motywów i problemów w odrealnione, obce czytelnikowi otoczenie. Doskonale robił to Lem i bracia Strugaccy i wielu innych klasyków, którzy potrafili zajmować się socjologicznymi problemami społecznymi, demaskować ideologiczne kłamstwa, pokazywać bezsens niektórych naszych działań, a w końcu też testować psychikę ludzką i ją analizować na całkowicie wirtualnych przykładach świata przyszłości.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak wszędzie także i w SF, zdarzają się książki lepsze i gorsze, zdarzają się też te całkowicie genialne (np. Diuna, Fundacja). Jedno co zawsze będę bronił i co chętnie udowodnię  opornemu osobnikowi na przykładach to to że pisarze SF to ludzie niewyobrażalnie pomysłowi o niewyczerpanej zdawałoby się wyobraźni. Niemniej opinia jest taka że SF to literatura dla nastolatków i pryszczatych informatyków w sweterkach. Bywa, iż pewne postacie zyskują wielce zasłużoną estymę, a w raz nimi podświetlona zostaje ich twórczość nad którą specjaliści się rozpływają. Często powodowane jest to jednak po części pozaliterackimi czynnikami które krytycy uznają za ich zaletę &#8211; Philip K. &#8220;Wariat&#8221; Dick, Stanisław &#8220;że też ci zacofańcy zza kurtyny umieją pisać SF&#8221; Lem. To co mi się marzy to prawdziwe badania literaturoznawcze nad SF, nie traktujące go jako kuriozum.</p>
<p style="text-align: justify;">Na koniec kilka gorzkich słów. Szczerze przyznaje się że jakoś specjalnie nie afiszuję się moją ogromna i nieustającą fascynacją literaturą SF. Przyzwyczaiłem się że kiedy staram się rzeczowo odpowiedzieć na pytanie &#8220;co czytasz&#8221; zazwyczaj ludzie już na sama frazę &#8220;literatura science fiction&#8221; zazwyczaj przestają mnie słuchać.  Nie wyjaśniam im więc, po prostu zdawkowo i półgębkiem burknę tytuł i autora, który nic im i tak nie powie i przechodzę do dalszej rozmowy. Drugą bolączką jest to, że niby SF jest literaturą popularną, a jednak ciężko znaleźć mi osobę, z która mógłbym porozmawiać &#8220;tak naprawdę&#8221; o SF. Może nie jestem wielkim znawcą, ale szczerze mnie to fascynuje. Czasem się czuję jak jakiś niespełniony filatelista, który nie ma komu pokazać swojej kolekcji znaczków, ani z kim się wymienić.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli wiec tu i teraz czyta mnie ktoś kto także jest wielbicielem SF niech da znać. Jeśli ktoś ma ochotę doedukować się z SF udzielę swojej biblioteki. Jeśli ktoś przeczytał coś ciekawego, lub poszukuje jakiejś książki niech się odezwie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Stawiam wyzwanie tobie chłopcze, tobie dziewczynko, jeśli twierdzisz że SF to literatura dla dzieciaków chętnie udowodnię ci, że jest inaczej (na przykładach)</strong></p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fczemu-sf%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/czemu-sf/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podwójna recenzja ze wskazaniem</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/podwojna-recenzja-ze-wskazaniem/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/podwojna-recenzja-ze-wskazaniem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Aug 2008 19:16:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Apokalipsa wegług Pana Jana]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[Eugeniusz Dębski]]></category>
		<category><![CDATA[Krótki lot motyla bojowego]]></category>
		<category><![CDATA[postapokaliptyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Robert J. Szmidt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rynarzewski.pl/?p=225</guid>
		<description><![CDATA[Dawno nie pojawiła się już u mnie żadna recenzja książki, teraz więc w ramach tzw. bonusu vel. gratisu przedstawię podw&#243;jną recenzję ostatnie przeczytanych przez mnie książę. Dwa tytuły nie zostały przeze mnie zestawione przypadkowo. Obie książki łączy gatunek literacki &#8211; science fiction, obaj autorzy są Polakami i obie książki stanowić miały miły i lekki przerywnik [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dawno nie pojawiła się już u mnie żadna recenzja książki, teraz więc w ramach tzw. bonusu vel. gratisu przedstawię podw&oacute;jną recenzję ostatnie przeczytanych przez mnie książę. Dwa tytuły nie zostały przeze mnie zestawione przypadkowo. Obie książki łączy gatunek literacki &ndash; science fiction, obaj autorzy są Polakami i obie książki stanowić miały miły i lekki przerywnik pomiędzy trudniejszymi i bardziej wymagającymi lekturami. Poza tymi kwestiami nie wymienię chyba już żadnego ważnego podobieństwa poza sprawami czysto technicznymi: czarną czcionką, białym papierem i umiarkowanie wyg&oacute;rowaną ceną. Od tego momentu pomiędzy obiema książkami pojawiać isę będzie znane z komputerowych bijatyk i bokserskich ring&oacute;w słowo &bdquo;versus&rdquo;.</p>
<p style="text-align: center;"><img hspace="1" height="202" width="129" align="middle" src="http://fallout3.net/obrazki/rozrywka/apokalipsa_wedlug_pana_jana_rjszmidt_s.jpg" alt="" /> <strong><span style="font-size: larger;">vs</span></strong>.<img hspace="1" height="200" width="133" align="middle" src="http://katedra.nast.pl/literatura/okladki/krotki_lot_motyla_bojowego-small.jpg" alt="" /></p>
<p style="text-align: justify;">Pora więc zająć się ważną kwestią jaką jest przedstawienie obu książek z imienia i nazwiska. Pierwsza to &bdquo;Apokalipsa wg Pana Jana&rdquo; RobertaSzmidta, a druga &#8211; &bdquo;Kr&oacute;tki lot motyla bojowego&rdquo; Eugeniusza Dębskiego. Ograniczając do maksimum ilość szczeg&oacute;ł&oacute;w fabularnych [spoiler&oacute;w], by nie zepsuć nikomu ewentualnej zabawy, dokonam jedynie kr&oacute;tkiej charakterystyki uczestnik&oacute;w starcia. Z jednej strony mamy więc post apokaliptyczną wizję europy i losy odradzającej się Polski z drugiej cyberpunkowe niewiadomoco bez wyraźnej koncepcji fabularnej. Z jednej strony zaskakująca czasami, prostota z olbrzymim polotem z drugiej wyraźne trudności w kreowaniu świata książki wraz z rozbudowanymi ponad miarę wątkami psychologicznymi bohater&oacute;w. Z jednej strony kolejne przetworzenie dość wyświechtanego tematu, z drugiej ciekawy pomysł i duży potencjał. Z jednej strony czysta rozrywka, z drugiej czysty mętlik.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyraźna dysproporcja jakości pomiędzy przedstawionymi powyżej powieściami spowodowała u mnie duży zaw&oacute;d. &quot;Apokalipsę&quot; uważam za książkę bardzo udaną, natomiast &quot;Lot motyla..&quot; to zdecydowany niewypał. O ile Szmidt wyciągnął z wyświechtanego [zdawałoby sie jedynie] tematu coś niezłego na miarę rozrywki jaką książka ta miała stanowić, to Dębski z bardzo zabił swoje własne dziecko gubiąc gł&oacute;wny i najciekawszy wątek na rzecz pobocznego i banalnego.</p>
<p>&nbsp;Na koniec zostaje mi tylko polecić obie i samemu przekonać się o ich wartości.</p>
<p>Dobre choćby dlatego że polskie. Kupujcie polskie książki SF.</p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fpodwojna-recenzja-ze-wskazaniem%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/podwojna-recenzja-ze-wskazaniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sssssteampunk</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/sssssteampunk/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/sssssteampunk/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 20:24:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[fiim]]></category>
		<category><![CDATA[Mutant Chronicles]]></category>
		<category><![CDATA[steam punk]]></category>
		<category><![CDATA[streampunk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=250</guid>
		<description><![CDATA[




W XXVIII wieku zabrakło surowców. Wielkie korporacje już dawno podzieliły między siebie świat i teraz prowadzą wojny o resztki paliw kopalnych dostępnych we wnętrzu zmęczonej Matki Ziemi. Cywilizacja już dawno temu przestała się rozwijać, postępuje powolny regres związany z brakiem podstawowych materiałów. Obecnie większość urządzeń, od karabinów, dział, czajników ;], po samoloty, napędzane jest starą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="mceTemp">
<dl class="wp-caption alignleft">
<dt class="wp-caption-dt"><img src="http://www.elseptimoarte.net/carteles/the_mutant_chronicles.jpg" alt="" width="192" height="272" /></dt>
</dl>
</div>
<p style="text-align:justify;">W XXVIII wieku zabrakło surowców. Wielkie korporacje już dawno podzieliły między siebie świat i teraz prowadzą wojny o resztki paliw kopalnych dostępnych we wnętrzu zmęczonej Matki Ziemi. Cywilizacja już dawno temu przestała się rozwijać, postępuje powolny regres związany z brakiem podstawowych materiałów. Obecnie większość urządzeń, od karabinów, dział, czajników ;], po samoloty, napędzane jest starą dobrą parą wodną &#8211; steam. Sycząca w kotle woda przemieńiona w stan gazowy jest ostatnim ogniwem trzymającym w kupie świat, oddzielającym go od ostatecznego upadku. Świat się sypie i twielu osobom zależy na tym aby utrzymać spokój aż do samego końca. Stabilizacja jak na razie utrzymuje się, jednak w cały ten burdel ktoś postanowił wrzucić piekielną maszynę, która przemienia zmarłych w nekromutanty &#8211; niezwykle niebezpieczne i bezwzględne forpoczty apokalipsy. Czas chyba ewakuować się z Ziemi, tutaj sprawa wygląda raczej na przegraną. Przed ludzkością przecież otworem stoi cały kosmos/wszechświat.</p>
<p style="text-align:justify;">Tak w  wygląda uniwersum Mutant Chronicles. Ciekawe.</p>
<p style="text-align:justify;">Klasyczny STEAMPUNK. Smaczne. Tak zapewne wygląda burdel, który czeka nasz przed końcem naszej cywilizacji. Mieszanka pozostałości wielkiej cywilizacji ludzkiej, desperacki próby utrzymania jej na powierzchi &#8211; choćby oznaczało to powrót do wieku pary. A po środku ludzie. Przeważnie zrezygnowani, czasem wkurzeni, czasem próbójący ciągnąć dalej ten wózek z &#8230;.</p>
<p style="text-align:justify;">Polecam film Mutant Chronicles. Dla relaksu.</p>
<p style="text-align:justify;">PS &#8211; Fenomen steampunku jest niezwykły. Wystaczy zapytać świętego Googla. On da wam odpowiedz i otworzy drogę do całego świata gdzie para służy nie tylko do napędzania gwizdka w czajniku.</p>
<p style="text-align:justify;">Juliusz Verne, Phillip K. Dick, Gibson  &#8211; zmiksuj to wszystko. zagotuj aż zacznie wrzeć. To bedzie steampunk.</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#999999;">[poniżej to co jest kwintesencją stylu steampunk - ostatnio modnego ruchu przerabiania co się da na modłę "steam"] </span></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://www.wired.com/images/slideshow/2007/06/gallery_steampunk/steampunkLaptop2.jpg" alt="" width="480" height="479" /></p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fsssssteampunk%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/sssssteampunk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wikihistoria [by Desmond Warzel]</title>
		<link>http://www.rynarzewski.pl/wikihistoria-by-desmond-warzel/</link>
		<comments>http://www.rynarzewski.pl/wikihistoria-by-desmond-warzel/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 May 2008 20:24:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek Rynarzewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[( Próby ) literackie]]></category>
		<category><![CDATA[Czytelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Science-Fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Desmond Warzel]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[translation]]></category>
		<category><![CDATA[tłumaczenie]]></category>
		<category><![CDATA[Wikihistoria]]></category>
		<category><![CDATA[Wikihistory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rynarzewski.wordpress.com/?p=184</guid>
		<description><![CDATA[Odkąd znalazłem to opowiadanie w necie na stronie ABBYS and APPEKS [TUTAJ] po głowie chodziło mi przetłumaczenie go na polski i udostępnienie szerszemu gronu. Na przekład nie otrzymałem zgody autora, nie zrobiłem tego w celach komercyjnych, nie jestem zawodowym tłumaczem [robie takie coś pierwszy raz w sumie], nie trzymałem się w kilku miejscach oryginału, jednak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Odkąd znalazłem to opowiadanie w necie na stronie ABBYS and APPEKS [<a href="http://www.abyssandapex.com/200710-wikihistory.html" target="_blank"><strong>TUTAJ</strong>]</a> po głowie chodziło mi przetłumaczenie go na polski i udostępnienie szerszemu gronu. Na przekład nie otrzymałem zgody autora, nie zrobiłem tego w celach komercyjnych, nie jestem zawodowym tłumaczem [robie takie coś pierwszy raz w sumie], nie trzymałem się w kilku miejscach oryginału, jednak są to zmiany małe oraz nie zmieniające zasadniczego sensu, fabuły ani innych ważnych elementów opowiadania.</span></p>
<h2><strong>WIKIHISTORIA </strong></h2>
<p style="text-align:justify;"><strong>autor: Desmond Warzel</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Miedzynarodowe Stowarzyszenie Podróżników w Czasie: Forum członków; Subforum: Europa – wiek XX – Druga Wojna Światowa</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Strona 263</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><strong>11/15/2104</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 14:52:28, FreedomFighter69 napisał:</em></span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Zdaje sprawozdanie z mojej pierwszej wycieczki, odkąd jestem członkiem MSPC: właśnie wróciłem z Berlina w roku 1936, gdzie zająłem miejsce jednego z kamerzystów Leni Riefenstahl i dokonałem zamachu na Adolfa Hitlera podczas otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Niechaj świat cieszy się wolnością!</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 14:57:44, SilverFox316 napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Wrocilem z Berlina w roku 1936; Obezwladnilem FredomFighter69 zanim dokonal swojego  wyczynu. FreedomFighter69, jako ze jestes nowym czlonkiem, przeczytaj prosze biuletyn  <span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">MSPC nr 1147 dotyczacy zabijania Hitlera przed swoja kolejna „wycieczka”. Jesli tego nie zrobisz moze to skutkowac twoim wydaleniem na mocy zarządzenia nr 223.</span></span></p>
<p style="text-align:justify;">
<span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 18:06:59, BigChill napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Oszczędź dzieciaka SilverFox316; wszyscy zabijają Hitlera podczas swojego pierwszego wypadu. Ja tak zrobiłem ;]. A z resztą to i tak zostaje naprawione w ciągu kilku minut, więc co to za problem?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 18:33:10, SilverFox316 napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Latwo ci tak mowic BigChill, o ile mnie pamiec nie myli ty sam nigdy jeszcze nie zglosiles sie by tam wrocic i cos naprawić. Myzlisz ze nie mam nic lepszego do roboty?</span></p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><strong>11/16/2104</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">O<em> 10:15:44, JudgeDoom napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Dobre wieści! Właśnie opuściłem okopy we Francji w październiku 1916-tego, gdzie zastrzeliłem młodego bawarskiego posłańca wojskowego o imieniu Adolf Hitler! Nieźle jak na pierwszy raz, co?:D  <em>Sic semper tyrannis!</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em></em></span><br />
<span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 10:22:53, SilverFox316 napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Powrocilem z Francji w roku 1916, gdzie w ostatniej sekundzie zapobiegłem przedwczesnej smierci Hitlera z rak JudgeDoom&#8217;a i co nieprawdopodobne, powstrzymałem sie takze z trudem od jednoczesnego zastrzelenie JudgeDoom&#8217;a, co oszczeddziłoby nam lat poprawiania jego kolejnych blazenstw. LUDZIE PPRZECZYTAJCIE BIULETYN 1147!!!</span></p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 15:41:18, BarracksRoomLawyer napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">W kwestii formalnej: tematy dotyczące służby Hitlera w bawarskiej armii powinny znajdować się w dziale dotyczącym I Wojny Światowej.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><strong>11/21/2104</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><strong></strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 02:21:30, SneakyPete napisał:</em></span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Wiedeń 1907: po licznych próbach, udało mi się dostać do Akademii Sztuk Pięknych i ułatwić przyjęcie Hitlera do tej instytucji. Żegnaj Hitlerze dyktatorze, witaj Hitlerze średnio popularny malarzu krajobrazów! Przyniosłem ze sobą także kilka jego obrazów, znajdą się jacyś kupcy?</span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 02:29:17, SilverFox316 napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em></em></span><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Zalatwione ;]. </span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Powrocilem wlasnie z Wiednia w 1907-ym, gdzie upewnilem się co do wydalenia Hitlera z Akademii przy pomocy skomplikowanego numeru obejmującego prefekta, koze i pokazną ilosc oliwy&#8230; ;] Teraz zwracam się do naszych nowych braci, ktorzy pomimo zachowan sprzecznych z naszymi zasadami, nie maja zamiaru przeczytania Biuletyny 1147  (ani Dodatku: Inne Srodki Zmiany Losu Hitlera – i tutaj pije do ciebie SneakyPete). Pozwole sobie stresci go specjalnie dla ciebie i oszczedzic ci kłopotu czytania go: brak Hitlera oznacza brak Trzeciej Rzeszy, brak II Wojny Swiatowej, brak programu rakietowego, brak elektorniki, brak komputerow, brak podrozy w czasie. Rozumiesz teraz?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 02:29:49, SilverFox316 napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">PS do SneakyPete&#8217;a: twoje obrazy Hitlera nie sa nic warte, cwoku, bo najpewniej przywiozłes je tutaj prosto z roku 1907, co znaczy że farba jest nadal swierza. Nie daje rady juz! Co za debile!!!</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 07:55:03, BarracksRoomLawyer napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Amen, SilverFox316. Ja jednakże w kwestii formalnej, dyskusja dotycząca Wiednia na początku XX wieku, powinna znaleźć się w tamtym forum , a nie tutaj. Jest to tutaj zdaje się powracający problem. <img src='http://www.rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><strong>11/26/2104</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">O<em> 18:26:18, Jason440953 napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">SilverFox316, wydajesz sie wiedzieć dużo o zasadach, więc co mysłiusz o podróży, do powiedzmy, Braunau w Austri do roku 1875 i zabiciu Alojzego Hitlera nim będzie miał okazję zostać ojcem Adolfa? Co ty na to? Pytam tylko z ciekawości, bo już tam byłem i zrobiłem to <img src='http://www.rynarzewski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 18:42:55, SilverFox316 napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Jason440953, zerknij na rozporządzenie nr. 7, które mowi ze weszystkie zasady MSPC dotyczace postaci historycznych odnosza sie takze ich przodkow. Pisze to dla dobra wszystkich pozostałych, jako ze mlodemu Jasonowi wytłumaczylem juz to odobiscie gdy ciagnalem go za włosy z powrotem z roku 1875. Gdyby ktos wybralby się&#8230; powiedzmy do Moline w Illinois, powiedzmy do roku 2080 i zainterweniowal nie dopuszczajac do poczecia Jasona440953. Do mnie taka wizja przemawia. ;]</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 21:19:17, BarracksRoomLawyer napisał:</em><br />
W kwestii Formalnej: dyskusja o dzięwietnastowiecznej Austri i Illinois w dwudziestym pierwszym wieku powinny znaleźć się w odpowiadaących im forach.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><strong>12/01/2104</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">O <em>15:56:41, AsianAvenger napisał:</em><br />
FreedomFighter69, JudgeDoom, SneakyPete, Jason440953,  jesteście bandą zwykłych rasistów. Niechaj światło mej prawości zaświeci nad waszym zapyziałym gniazdem żmij!</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 16:40:17, BigTom44 napisał:</em><br />
No to sie teraz kurwa zacznie. :/</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 16:58:42, FreedomFighter69 napisał:</em><br />
Rasistą? Za zabicie Hitlera? WTF?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 17:12:52, SaucyAussie napisał:</em><br />
AsianAvenger, chyba nie chcesz przerabiać jeszcze raz tej sprawy z Nagasaki, co? Dopiero co wszyscy zdążyli ochłonąć po twoim ostatnim razie.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 17:22:37, LadyJustice napisał:</em><br />
Popieram SaucyAussie. AsianAvenger, bredzisz jeszcze bardziej niż zwykle. Jest w tym jakiś sens? </span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 18:56:09, AsianAvenger napisał:</em></span><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><br />
Sens w tym taki, że wszyscy wałkują kwestię, która, nawet jeśli udana, uratowałaby jedynie kilka milionów europejczyków. A przecież nie większym problemem byłaby wyprawa do Fuyuanshui w Chinach do roku 1814 i zabicie Hong Xiuquan, udaremniając Powstanie Tajpingów w połowie XIX wieku i ratując tym samym pięćdziesiąt milionów istnień ludzkich. Lecz co to jest 50 milionów żółtków mniej lub więcej, co nie chłopaki? Mamy przecież Polaków i Francuzów o których trzeba się martwić!</span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 19:01:38, LadyJustice napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Więc co cię powstrzymuje od zabicia go AsianAvenger?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 19:11:43, AsianAvenger napisał:</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><span style="font-style:normal;">Tylko po to żeby Si</span>lverFox316  pokrzyżował mi plany? Nie warto się wysilać?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 19:59:23, SilverFox316 napisał</em></span><em>:</em><br />
<span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">Jak dla mnie ten pomysl wydaje sie całkiem sensowny, AsianAvenger. Nie widze zadnych problemow z tym zwiazanych.</span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 20:07:25, Big Chill napisał:</em><br />
Dawaj chłopie!</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 20:11:31, AsianAvenger napisał:</em><br />
Dobrze więc. Powrócę dosłownie za moment jako zbawca milionów!</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 20:14:17, LadyJustice napisał:</em><br />
Właśnie sprawdziłem linie czasu, gratuluje ci sukcesu AsianAvenger!</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><strong>12/02/2104</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">O<em> 10:52:53, LadyJustice napisał:</em><br />
AsianAvenger?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 11:41:40, SilverFox316 napisał:</em><br />
AsianAvenger, potrzebujemy twojego raportu, kolego.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 17:15:32, SilverFox316 napisał:</em><br />
Dobra, wyglada na to ze AsianAvenger był potomkiem Hong Xiuquan :/. Jacys ochotnicy zeby wrocic tam i powstrzymac go od zniszczenia jego wlasnej egzystencji?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><strong>12/10/2104</strong></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;">O</span><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em> 09:14:44, SilverFox316 napisał:</em></span><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><br />
Ktokolwiek?</span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><em>O 09:47:13, BarracksRoomLawyer napisał:</em></span><span style="font-family:Times New Roman,Times,serif;"><br />
W kwestii formalnej: ta dyskusja przynależy do forum dynastii Quing. Wszyscy jesteśmy dorośli; czy możemy skupić się na ważniejszych sprawach?</span></p>
<p style="text-align:right;">Tłumaczył: Maciej Rynarzewski</p>

<p class="FacebookLikeButton"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.rynarzewski.pl%2Fwikihistoria-by-desmond-warzel%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=yes&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;locale=pl_PL" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height: 25px"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rynarzewski.pl/wikihistoria-by-desmond-warzel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
