Tajemnica Złotej Maczety

Może ktoś z was pamięta taki komiks z końca lat 80tych. Sześcioodcinkowa opowieść rodem z PRL. Historia o dwóch chłopcach, którzy sprowadzają się z rodziną do nowego miasta, gdzie ich tata jest inżynierem w kombinacie ;]. Idealna socjalistyczna familia… Bracia zaprzyjaźniają się z rówieśnikami oraz poznają pana Witolda, starszego człowieka, weterana II Wojny Światowej, który opowiada im przygody jakie spotkały go na frontach – od wojny obronnej 1939 do lotów dla Powstania Warszawskiego i powrotu do kraju, a wszystko okraszone jeszcze tajemnicą pewnej złotej maczety…

Był to jeden z czytanych wielokrotnie przeze mnie w dzieciństwie albumów, obok wielu wielu innych [o czym kiedy indziej]. Jakoś nie zauważałem jednak wówczas perelowskiej propagandy, a poziom wiedzy historycznej nie pozwalał na zauważenie pewnych przemilczeń i manipulacji dokonanych na naszej przeszłości. Dla mnie wówczas była to po prostu fajna opowieść przygodowa, w której mogłem zobaczyć, jak to na walczą wojnie i strzelają się i samoloty, i karabiny i takie sielankowe życie w demolandzie i pomarzyć że może kiedyś mi też przydarzą się takie przygody. Pod tym względem komiks jest trafiony.

Wrażenia po kilkunastu latach: graficznie średniawy, fabularnie słaby, faktograficznie widzę pewne celowe zabiegi mające przedstawić historię w określony sposób, a propaganda sukcesu socjalistycznej ojczyzny jest rażąca… no ale wspomnienia są wspomnieniami i sentyment mam.

Niestety z całej posiadanej przeze mnie kolekcji 6 części ostały się jedynie dwie, gdyż drogą wymiany pozbyłem się części w zamian za Klosssy gdzieś pod koniec podstawówki. Niemniej odnalazłem całość dzięki kolegom piratom/bandytom i jako zwyrodnialec udostępniam dalej dostępne na moim Chomiku spakowane w jednej paczce. Można je ściągnąć –> TUTAJ

A potem się dziwią że ich dzieci poszły na historię jak sie naczytały różnych takich komiksów ;] hehehehe

Ten wpis umieszczono w kategorii Historia, Książki i otagowano jako , , , , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink. Dodaj komentarz lub dodaj odpowiedź (trackback): Trackback URL.

4 Komentarze

  1. Opublikowano 14/04/2008 at 21:01 | Permalink

    Obleśny śmiech… ;]

    To były świetne czasy dla komiksu – każdą rodzinę stać było na to, żeby dziecko miało w domu pudło ulubionych opowieści. Komiks kosztował tyle, kostka masła, więc od czasu do czasu można było poświęcić kilka kanapek dla radochy małego Maciusia, Czarusia, czy innego rozpieszczonego badacza prawd historycznych ;]

  2. Opublikowano 15/04/2008 at 20:39 | Permalink

    pamiętam jak wielką frajdę sprawiał tytus, romek i atomek drukowany w dzienniku ludowym, no i do tego te plakaty na rozkładówce ehhh to były czasy

  3. Opublikowano 16/04/2008 at 04:10 | Permalink

    Dzienika ludowego już nie pamiętam, ale tytusy, kajko i kokosze i inne to niezapomniany element dzieciństwa. Działały na moją wyobraźnie bardzo pozytywnie. Komiks mocno kojarzy mi się z dzieciństwem.

    [Wybywam na kilka dni. Do usłyszenia w nast. tygodniu. ]

    Pozdrawiam

  4. Jewrejec
    Opublikowano 17/04/2008 at 21:18 | Permalink

    He he he Macku tak czytam to co piszesz o tych komiksach i przypomina mi się moje dzieciństwo. Te same problemy, te same fascynacje… a wrażenia bezcenne :)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Security Code:

  • Moje Zdjęcia:


    Meena Cryle

    Wokalista Blue Machine

    Blue Machine

    Więcej Zdjęć!